Dodają, że "wzrasta napięcie i społeczny opór skierowany przeciw bezwzględnemu prawu własności, pisanemu pod dyktat bogatych". Z jednej strony mamy więc anarchistów, którzy twierdzą, że zajęty budynek należy się im. Z drugiej strony mamy "święte prawo własności". Czy zlicytowanie budynku sprawi, że anarchiści go opuszczą?
Budynek przy Starym Rynku jest skłotem od półtora roku. Anarchiści twierdzą, że to ważne dla kultury miejsce i deklarują, że nie opuszczą budynku.