Uczcili pamięć zamordowanych profesorów uczelni lwowskich
Nie chciał też podać numeru telefonu. Na pytanie pograniczników, czy ma dowód zaszczepienia przeciwko COVID lub wynik testu odpowiedział, że to jego prywatna sprawa.
Prawie 8-minutową rozmowę ze Strażą Graniczą nagrał i upublicznił w internecie...
Czyli kwarantanna, rozumiem, że pan będzie miał teraz nałożoną, skoro pan nie przedstawia żadnych danych
- mówi funkcjonariuszka.
Nie, nie będę przechodził żadnej kwarantanny
- odpowiada mężczyzna.
My pana poinformujemy, że pan będzie wpisany do kwarantanny. Jaki adres do kwarantanny pan poda
- mówi funkcjonariuszka.
Nie wiem jeszcze, dokąd jadę, na razie przyleciałem
- odpowiada mężczyzna.
To informuję pana, że zobaczymy, pod jakim adresem pan był ostatnio zameldowany na terenie Polski i ten adres będzie pan miał wpisany. W razie wątpliwości proszę się kontaktować z Sanepidem
- mówi funkcjonariuszka.
Joanna Konieczniak - rzecznik Komendanta Nadodrzańskiego Oddziału Straży Granicznej, któremu podlega placówka na Ławicy, zapowiada wniosek do sądu o ukaranie mężczyzny.
Za przede wszystkim utrudnianie kontroli, naruszanie regulaminu portu w postaci nagrywania miejsca kontroli, a także niestosowania się do poleceń wydawanych przez funkcjonariuszy. Musimy pamiętać, że obecnie funkcjonujemy w okresie pandemicznych obostrzeń i funkcjonariusze na lotniskach realizują nie tylko kontrole graniczną, ale także kontrolę sanitarną. Pan tutaj zabiera funkcjonariuszce 7, prawie 8 minut kontroli. Ona w tym samym czasie mogłaby skontrolować kolejne 7 osób
- tłumaczy Joanna Konieczniak.
W tej chwili każda osoba przylatująca do Polski jest obejmowana kwarantanną, chyba, że przedstawi certyfikat szczepień lub negatywny wynik testu w kierunku koronawirusa. Na kwarantannie po 7 dniach może wykonać test. Jeżeli będzie negatywny, jest zwolniona z izolacji.