NA ANTENIE: BYLY MOMENTY/KASIA SIENKIEWICZ
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Odszkodowania gmin - totalna nierównowaga

Publikacja: 05.12.2013 g.10:39  Aktualizacja: 05.12.2013 g.10:46
Poznań
W Poznaniu ciągle otwarty jest problem roszczeń dewelopera, który domaga się prawie 100 milionów złotych od miasta za poprzemysłowy, zdegradowany teren w Parku Rataje. Grunt kupiony był przez dewelopera za... 350 tysięcy złotych. Oblicza się, że w całym kraju, w ciągu najbliższych kilku lat, gminy muszą zapłacić właścicielom gruntów ponad 130 miliardów złotych odszkodowań.
mapa plan zagospodarowania - MPU Poznań
/ Fot. (MPU Poznań)

Spis treści:

    Ten proces ma już swoją nazwę: prywatyzacja zysków - uspołecznienie kosztów. Łukasz Mikuła, przewodniczący Komisji Polityki Przestrzennej Rady Miasta Poznania wyjaśnia mechanizm prawny, który za tym stoi: "Wynika on z ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym. To rozwiązanie systemowe, ale moim zadaniem - błędne. To jest zły system planistyczny, przyjęty przez Sejm w 2003 roku. Wygaszono wtedy wszystkie plany zagospodarowania przestrzennego sprzed 1995 roku i powstała pustka planistyczna. Jeśli gmina uchwala plan miejscowy dla danego terenu, który zakłada cele publiczne na terenie prywatnym - to powstaje obowiązek odszkodowawczy. Jeśli zaś właściciel zyskuje na wartości gruntu po uchwaleniu planu zagospodarowania, bo na przykład mało wartościowy grunt rolny zostaje przekształcony w budowlany, to bardzo łatwo jest obejść koszty opłat planistycznych. Wystarczy poczekać pięć lat. W systemie niemieckim jest bardzo jasny podział kosztów i korzyści. A u nas w tej chwili jest totalna nierównowaga! Jest jeszcze problem rzeczoznawców. Mamy takie sytuacje, że czasami w stosunku do jednej działki operaty (urzędowe opinie o wartości nieruchomości)  różnią się o kwotę np. 20 milionów złotych! I uwaga - skierowane do Stowarzyszenia Rzeczoznawców oba uważane są za poprawne!". (cała rozmowa poniżej)

    Urbaniści i samorządowcy domagają się nowego prawa o zagospodarowaniu przestrzennym. Ustawa z 2003 roku, która miała wprowadzić ład, przyniosła chaos i mechanizmy spekulacyjne. Dlatego dzisiaj w Poznaniu odbywa się ogólnopolska konferencja Związku Miast Polskich i Towarzystwa Urbanistów Polskich o finansowych skutkach miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego. W piątek, 6 grudnia, audycja Radia Merkury "W środku dnia" - także o tym problemie. 

    https://radiopoznan.fm/n/
    KOMENTARZE 3
    jerzy7731 06.12.2013 godz. 08:37
    Jak oskubać TOTOLOTEK!?

    Wykupić kupon totolotka i przed sądem twierdzić, że mój kupo był zwycięzkim a z winy pracowników totolotka on nie wygrał pomimo że znam ogólne zasady gry w totolotka!?

    Patrz: RECEPTA PONIŻEJ!?
    jerzy7731 06.12.2013 godz. 08:27
    Przestępcze wyłudzeniowe matactwo sądowe dewelopera polega tutaj na tym, że:

    Deweloper twierdzi przed sądem, że kupiony przez niego grunt ( zdewastowany obszar po przemysłowy za ok. 350tys PLN ), kiedyś tam był wart ok.100mln PLN i z winy władz gminnych jego waertość nie zmieniła się i ciągle wynosi tylko ok. 350tys PLN, Ponieważ gdyby gmina uchwaliła wg jego pobożnego nierealnego schisofrenicznego rządania ( dał na tce ) plan zagaspodarowania przestrzennego korzystny dla niego grunt ten wasrt byłby ok. 100mln PLN!?

    Jest to kłamstwo mataczące sądowo!?

    Przedewszystkim:
    - na władzach gminy nie ciąży żaden prawny obowiązek uchwalenia plany zagospodarowania przestrzennego najbardziej korzystny dla dewekopera ( dewelopera twierdzenie, że gmina mała taki obowiązek - to przestępcze matactwo sądowe podpierane sfałszowanymi wyłudzonymi korupcyjnie dokumentami ),
    - twierdzenie dewelopera, że grunt przedmiotowy był kiedykolwiek wart ok. 100mln PLN jest schizofrenicznie wyssane z palca ponieważ zakłada ono spełnienie się ( praktycznie niemożliwego pobożnego życzenia dewelopera spelnienia się warunku uchwalenia najbardziej korzystnego uchwalenia planu zagospodarowania dlas niego = kłamstwo i matactwo sądowe = podparte swalszowanymi korupcyjnie dokumentami ).

    Dlaczego jednak deweloper nie zostaje postawiony przed sądem i skazany za próbę wyłudzenia sądowego kwoty ok. 100mln PLN.

    Ponieważ: deweloper pokazuje korupcyjną scieżkę wyłudzenia na drodze matactwa sądowego kwoty ok. 100mln PLN z kasy gminy ( jak okraść niby zgodnie z prawem mieszkańców gminy ) stosowni przedtawiciele obszaru sądownictwa jak i zamieszani urzędnicy gminni solidarnei pod wpływem cukierków pierdolą nie od rzeczy ( faslszują dokumenty, chorują na schizowrenię wtórną na własne rządanie ) byleby tylko ugryść te 100mln PLN!?
    jerzy7731 05.12.2013 godz. 12:57
    Mamy tutaj do czynienia ze zjawiskiem matactwa sądowego:

    - to znaczy interesowny deweloper zgłsza swoje roszczenie bleblając orza ażeby wzmóc swoje argumenty rozdaje cukierki stosownym osobom mającym wpływ na orzekanie!?

    Pod wpływem cukierków osoby odpowiedzialne w procesie orzekania na własne rządanie rozpoczynają chorować na schisofrenie wtórną ( falszowanie dokumentów, interesowne bleblanie, etc. ) czego skutkiem są wyłudzane korupcyjnie przestępcze orzeczenia odszkodowawcze!?

    Sprawą należy zainteresować CBA ( chodzi wyłudzenia pseudo sądowe kwot o wartości ok. 130mld PLN w skali kraju przez cwaniaczków powiązanych korupcyjnie ze sferą sądowniczą )!?