Objęcie Pomorza Gdańskiego było drzazgą w oku Brandenburczyków. Nieświadomy zagrożenia wynikającego z obecności w Falkenbergu niedaleko Starogardu margrabiów brandenburskich, braci Ottona IV i Konrada, Przemysł II postanowił spędzić zapusty w niewarownym Rogoźnie, o czym Brandenburczyków powiadomili zdrajcy.
Według historyków zapadła decyzja o porwaniu polskiego króla przez zbrojny oddział, który wyruszył z Falkenbergu 7 lutego. Nad ranem 8 lutego oddział ten napadł na osłabioną po suto zakrapianej uczcie świtę Przemysła II. Rannego króla posadzono na konia. Gdy napastnicy zdali sobie sprawę, że nie dowiozą go żywego, dobili go kilka kilometrów od Rogoźna.
Według części historyków było to pod dębem w Marlewie. Inni wskazują na Sierniki. Od kilku lat uroczystości ku czci króla odbywają się w Marlewie, pod rozłożystym dębem. Także dziś zapłonie tam ognisko i spotkają się władze, regionaliści i historycy, by oddać cześć królowi, który na trwałe zapisał się w historii Rogoźna.
W Marlewie o 14.00 w sobotę rozpalone zostanie ognisko ku czci króla. O 13.30 spod Muzeum im. Wojciechy Dutkiewicz w Rogoźnie odjedzie bus, który zabierze chętnych na uroczystości.