Misjonarze ruszają w świat
Personel szpitala powiadomił policję. Funkcjonariusze błyskawicznie pojawili się na miejscu. Mężczyzna trafił do aresztu. 21 -letni mieszkaniec Wielopola pod Turkiem przyznał się do winy, mówił, że nie chciał pobić synka. Nie potrafił jednak wytłumaczyć dlaczego to zrobił. Nigdy wcześniej nie był karany. Chłopcem, który leczy się w szpitalu na zapalenie płuc zajęła się matka.