Szpital nie podjął decyzji o likwidacji ani o ograniczaniu dostępu do chemioterapii. Jak mówi dyrektor szpitala Natalia Mandrysz, rozwiązaniem dla placówki ma być zmiana kontraktu, tak by pacjenci mogli być przyjmowani na oddział, ale tylko ambulatoryjnie, co w praktyce oznacza, że w weekendy oddział byłby nieczynny.
Na razie onkologia działa bez zmian, natomiast wystąpiliśmy do NFZ z prośbą o zamianę umowy w części dotyczącej hospitalizacji na opiekę ambulatoryjną dzienną, czyli na to, żeby onkologia funkcjonowała od poniedziałku do piątku do godziny 15.00, tak jak ma zakontraktowane większość ośrodków
– wyjaśnia Natalia Mandrysz.
Więcej: Polityczny spór o onkologię w Krotoszynie. Szpital i NFZ dementują doniesienia
Wówczas szpital przyjmowałby pacjentów tylko na dzień, na czas podania chemioterapii. Szpital czeka na odpowiedź NFZ i zgodę na zmianę kontraktu.
W ubiegłym roku w szpitalu leczyło się na onkologii 150 pacjentów, czyli średnio 4 łóżka dziennie były zajęte.