NA ANTENIE: Uwaga - klimat!
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Oskarżony milczał. Ruszył proces w sprawie zabójstwa dentystki

Publikacja: 30.06.2025 g.10:53  Aktualizacja: 30.06.2025 g.16:33 Magdalena Konieczna
Poznań
Prokurator odczytał zarzuty, ale oskarżony cały czas milczał. W Sądzie Okręgowym w Poznaniu ruszył w poniedziałek proces w sprawie zabójstwa znanej dentystki w Środzie Wielkopolskiej i próby zabójstwa jej syna - księdza. Prokuratura oskarżyła o to Mołdawianina Alexandra L.
proces dentystka mołdawia środa - Magdalena Konieczna - Radio Poznań
Fot. Magdalena Konieczna (Radio Poznań)

Spis treści:

    48-latek nie odpowiedział w poniedziałek w sądzie na żadne pytanie - ani o to, czy przyznaje się do winy, ani czy będzie składał wyjaśnienia. Milczał także po odczytaniu mu przez sąd jego zeznań ze śledztwa.
    Prokuratura ustaliła, że oskarżony działał w celach rabunkowych. W poniedziałek prokurator Grzegorz Gucze wyliczył wszystkie rzeczy, które oskarżony wyniósł z domu ofiary.

    Działając z zamiarem bezpośrednim pozbawienia życia, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej oraz w wyniku motywacji zasługującej na szczególne potępienie, podyktowanej chęcią zaboru w celu przywłaszczenia: biżuterii, książek, pamiątek religijnych, różnego rodzaju elementów zastawy stołowej, używając młotka uderzył nim kilka razy w głowę leżącą w łóżku pokrzywdzoną

    - opisywał prokurator.

    W śledztwie oskarżony początkowo przyznawał się do winy i szczegółowo opisywał, co zrobił. Do domu ofiary wchodził dwukrotnie. Zaatakował pokrzywdzonych za drugim razem - najpierw księdza, potem jego matkę. Prokuratura oskarżyła go także o znęcanie się nad konkubiną.

    W śledztwie oskarżony powiedział, że: "nie wie, co go popchnęło, by pójść do tego domu". "Po kłótni z konkubiną byłem w dziwnym stanie" - powiedział podczas przesłuchania w prokuraturze. W poniedziałek do tych słów oskarżony także się nie odniósł - dalej milczał. 

    Pod koniec śledztwa oskarżony już nie przyznawał się do wszystkich zarzutów. Podczas ostatniego przesłuchania w prokuraturze oświadczył, że kradzież zleciły mu osoby z Czech i to one dokonały zabójstwa. Twierdzi, że w momencie zabójstwa nie było go w tym domu. Domagał się kontaktu z Interpolem twierdząc, że ma do przekazania ważne informacje. W poniedziałek oskarżony nie skomentował tych wyjaśnień - na sali rozpraw nie wypowiedział żadnego słowa.

    https://radiopoznan.fm/n/bc9mm9