W 1966 roku obchody Millenium były elementem walki o rząd dusz w Polsce. Kościół świętował tysiąclecie Chrztu, a komunistyczna władza - tysiąc lat państwa. Wtedy nie dało się tego połączyć. Władza zorganizowała defilady i wielu poszło, bo musiało. Ci co byli przed Katedrą przyszli bo chcieli, chociaż pewnie niejeden się bał. Ale była ta niesamowita wspólnota i poczucie wolności. A dziś? Co dla nas znaczy ta rocznica i obchody?
Są wspólne - religijno-państwowe. Własnie dziś rozpoczynają się w Gnieźnie, jutro i pojutrze uroczystości przeniosą się do Poznania. Czy przyciągną tłumy? Czy w czasach internetu i telewizji potrzebujemy osobistego udziału w takich wydarzeniach? Czy potrzebujemy bycia wspólnotą?
Dla profesor Hanny Kocki Krenz, która 15 lat temu odkryła Palatium Mieszka I na Ostrowie Tumskim obchody są ważne:
Msze święte w Gnieźnie i Poznaniu, w sobotę cały dzień różnych wydarzeń na stadionie - to te miejsca, gdzie może przyjść każdy.
Oczywiście zdajemy sobie sprawę, że nie wszyscy mogą sobie pozwolić udział osobisty w tym, co będzie działo w najbliższych dniach, ale wspólnotę możemy poczuć - gdy np. wywiesimy w tych dniach flagi. Są też specjalne wystawy organizowane z okazji obchodów - w Muzeum Narodowym, Historii Miasta Poznania i Archeologicznym.
Organizatorzy obchodów z okazji rocznicy Chrztu Mieszka odczuwają pewien niepokój - czy potrzebnie? Czy frekwencja jest ważna? Nie powinno być o to żadnych obaw - mówi historyk profesor Zbigniew Pilarczyk z UAM.
Transmisja w telewizji albo radiu - czy jednak osobisty udział w wydarzeniach? Co pozwala nam mocniej przeżyć chwile, ważne z punktu widzenia całej Polski?
Msze, procesje w Gnieźnie i Poznaniu, uroczystości sobotnie na stadionie przy Bułgarskiej - to jedyne miejsca, w których każdy z nas może wziąć udział w obchodach rocznicy Chrztu. Czy to wystarczająco, jeśli chodzi o imprezy, które są dostępne dla wszystkich?
Dla senatora Roberta Gawła - także historyka ważne jest to, żeby oprócz tych oficjalnych uroczystości były tez inicjatywy oddolne i przypomina, co czuli ludzie w 1966 roku - to była zupełnie inna atmosfera.
Zainteresowanie obchodami w Poznaniu jest ogromne - 200 autobusów z całej Polski przyjedzie w sobotę na stadion - mówi Przemysław Terlecki, poznański koordynator obchodów. Wszystkie informacje o programie obchodów można znaleźć na stronach internetowych miasta oraz na www.stadion2016.pl