NA ANTENIE: DOCTRINE OF LOVE/JALEN NGONDA
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Pamięć o Polskim Państwie Podziemnym

Publikacja: 27.09.2013 g.20:49  Aktualizacja: 27.09.2013 g.23:46
Poznań
Kombatanci i przedstawiciele władz państwowych złożyli kwiaty przed pomnikiem Polskiego Państwa Podziemnego i Armii Krajowej w Poznaniu. 27 września mija 74 rocznica zejścia II RP do podziemia. Poznań ma swój wkład w budowę konspiracyjnej Polski.
Pomnik Państwa Podziemnego, 2013 - Urząd Marszałkowski Woj. Wielkopolskiego
/ Fot. (Urząd Marszałkowski Woj. Wielkopolskiego)

Spis treści:

    Przed pomnikiem zjawili się żołnierze AK. Bonifacego Boczykiewicza prowadziła wnuczka Maria. - Dziadek nie widzi, ale bierze udział we wszystkich uroczystościach patriotycznych, a ja jeżdżę z nim - powiedziała.

    Wielu tych starszych panów siedziało w UB-ckich więzieniach, gdzie torturami wymuszano przyznanie się do winy.  Jan Górski brał udział w akcji "Burza", przesiedział 10 lat w więzieniu i przeszedł trzy śledztwa: w 1945, 1946 i w 1950.

    Poznańskie szkoły przysłały na uroczystość poczty sztandarowe. Licealiści, z którymi rozmawiał reporter Radia Merkury doskonale wiedzą czym było Polskie Państwo Podziemne.

    Twórcą tajnego harcerstwa, czyli Szarych Szeregów, był harcerz z Poznania, harcmistrz Florian Marciniak. Twórca Szarych Szeregów urodził się w 1915 r. we wsi Gorzyce koło Czempinia. Ukończył Państwowe Gimnazjum im. Jana Kantego w Poznaniu, dziś III Liceum Ogólnokształcące. Później studiował prawo na poznańskim Uniwersytecie. Od najwcześniejszych lat należał do harcerstwa. Latem 1939 r. był z grupą instruktorów na wycieczce we Francji, do kraju wrócił jednym z ostatnich pociągów.

    Pracował w Pogotowiu Harcerzy w Poznaniu. Po wyjeździe do Warszawy mianowano go komendantem Pogotowia Harcerzy, a później Naczelnikiem Harcerzy. Był twórcą i organizatorem Szarych Szeregów. W maju 1943 roku został aresztowany w Warszawie przez specjalną, poznańską grupę Gestapo. Podczas transportu do Poznania próbował ucieczki. Został ujęty i uwięziony.

    Harcerzom nie udało się odbić swojego przywódcy. Florian Marciniak został wywieziony do obozu w Żabikowie pod Poznaniem. Gestapo więziło go w tym miejscu, w celi 66. Marciniak zginął rok później, w obozie w Gross-Rosen. Nieznana jest dokładna data śmierci, ale przypuszczalnie był to 20 lutego 1944. Co roku, w tym czasie, Wielkopolska Chorągiew ZHP obchodzi Dzień Pamięci.

    We wrześniu 2010 roku do Krypty Zasłużonych Wielkopolan w kościele św. Wojciecha w Poznaniu, złożono urnę z ziemią, na której został zamordowany. (źródło: Radio Merkury + Wikipedia)

    ___

    W ramach obchodów rocznicowych odbyło się także spotkanie w Domu Żołnierza, gdzie Tomasz Bugajski, członek zarządu województwa wielkopolskiego i płk Jan Górski, Prezes Zarządu Okręgu Wielkopolska Światowego Związku Żołnierzy AK wręczyli odznaczenia osobom zasłużonym w utrwalaniu pamięci o ludziach i ich czynach, w walce o niepodległość Polski podczas II wojny światowej i po jej zakończeniu.

    Medalami za zasługi dla Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej zostali odznaczeni:

    1. Stanisław Holak – prezes Środowiska „Knieje” Światowego Zarządu Żołnierzy Armii Krajowej
    2. Zenon Jankowski – prezes Oddziału w Pile ŚZŻAK
    3. Świętej pamięci Marian Kaczmarek – były prezes Stowarzyszenia „Szarych Szeregów” ŚZŻAK – odznaczenie odebrał p. Zbigniew Podeszwa, obecny prezes „Szarych Szeregów”
    4. Regina Linkowska – prezes Środowiska „Ostra Brama” ŚZŻAK
    5. Dr Agnieszka Łuczak – Naczelnik Oddziałowego Biura Edukacji Publicznej Instytutu Pamięci Narodowej w Poznaniu
    6. Aleksandra Pietrowicz – pracownik Oddziałowego Biura Edukacji Publicznej IPN w Poznaniu
    7. Janusz Sławek – prezes Środowiska „Wierchy” ŚZŻAK
    8. Józef Sztuka – prezes Koła Gniezno ŚZŻAK
    9. Janusz Wawrzyniak – prezes Środowiska „Jodła” ŚZŻAK

    Odznakę honorową za zasługi dla Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej otrzymał Jerzy Zielonka – redaktor tygodnika „Panorama Leszczyńska”.

    Płk Marcin Wasiński z Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych wręczył medale „Pro Patria”, które otrzymali:

    1. Halina Chmielewska – członkini Środowiska „Ostra Brama” ŚZŻAK
    2. Paweł Cierechowicz – nauczyciel historii w LO Sióstr Urszulanek Unii Rzymskiej w Poznaniu
    3. Marek Goryniak – przedsiębiorca, członek Oddziału ŚZŻAK w Lesznie
    4. Prof. dr hab. Kazimierz Grottel – członek Zarządu Okręgu „Wielkopolska” oraz przewodniczącego Komisji Socjalnej ŚZŻAK
    5. Paweł Perekietka – nauczyciel matematyki i informatyki z Liceum nr 5 im. Klaudyny Potockiej w Poznaniu
    6. Wiesław Siekański – nauczyciel informatyki z Gimnazjum nr 23 im. Szarych Szeregów w Poznaniu
    7. Dr Rafał Sierchuła - pracownik Oddziałowego Biura Edukacji Publicznej IPN w Poznaniu
    8. Kazimierz Szymański – prezes Koła w Krobi ŚZŻAK
    9. Jadwiga Wieland – dyr. Gimnazjum nr 1 w Środzie Wlkp.
    10. Dr Anna Ziółkowska – dyrektor Muzeum Martyrologicznego w Żabikowie

    https://radiopoznan.fm/n/
    KOMENTARZE 2
    znaniak 16.11.2014 godz. 19:42
    Per analogia można powiedzieć, że Niemcy są kilka razy pracowitsi od Polaków. Tyle że Niemiec pracujący np. w fabryce BMW naciska przycisk a Polak musiałby w tym czasie przybić 10 tys. gwoździ. Innymi słowy: Nie można porównywać sytuacji w tak różnych krajach jak Polska i rzeczony "obszar Jugosławii". Aparat terroru był stosowany z różnym natężeniem w zależności od kraju i aktualnego geopolitycznego interesu hitlerowskich Niemiec.
    Histeryk 28.09.2013 godz. 18:46
    W sprawie PPP pokutuje wiele mitów. Oczywiście szacunek należy się kombatantom, żołnierzom podziemia, ale to co się o nich pisze jest b. często nieprawdą. PPP nie było najepszą, największą, najsprawniejszą i naj, naj, naj "partyzantką" w czasie II WŚ. Pierwszeństwo ma tu partyzantka jugosłowiańska. Mówi się, że AK miała w najlepszych latach 400 tys. żołnierzy "pod bronią". Partyzantka Tity miała 800 tys. i więcej. AK nie miała lotnictwa, broni pancernej, artylerii - partyzantka titowska wszystko to miała.

    Lotnicy chorwackiej NDR przelatywali na stronę titowską samolotami, jeden samolot titowcy uprowadzili. Mówi się że PPP miało podziemne szkolnictwo, wymiar sprawiedliwości, cywilne władze miejskie itp. Partyzantka jugosłowiańska też to wszystko miała. Mało tego - titowcy wyzwalali całe obszary Jugosławii i tam wprowadzali rządy cywilne - o ile to możliwe.

    Partyzantka jugosłowiańska wyzwoliła niemal cały kraj, albańska cały. W Polsce AK była w stanie zdobyć jedynie małe miasteczka. Partyzanci titowcy byli uznawani za żołnierzy i przez społeczność międzynarodową USA, Wielką Brytanię, ZSRR oraz Niemców i Włochów. Polacy zostali uznani za kombatantów tylko w przypadku żołnierzy Powstania Warszawskiego. Pozostałych uznawano za bandy.

    Jeżeli zaś chodzi o wielkość armii podziemnej to wszystko przebijają partyzanci Stalina (odsyłam do książki o takim tytule). Tych było ponad milion. Też mieli czołgi i artylerię i jeżdżące za oddziałami rusznikarnie. Nie chodzi oczywiście o mówienie kto był taki czy owaki, ale mówienie o PPP jako największym ruchu oporu w okupowanej Europie jest nadużyciem i nieprawdą. Nie był on także najsprawniejszy. O efektywności akcji militarnych AK i stratach podczas potyczek z Niemcami jeszcze nie przeczytamy. Dopiero za 20-30 lat ukażą się książki oceniajace te działania.