Parafia wygrała już w pierwszej instancji. Dziś sąd odrzucił apelację Skarbu Państwa. Jak mówił sędzia Roman Stachowiak, parafia dostanie odszkodowanie, bo nieruchomości nie można już zwrócić. - Nieruchomość odebrana w 1950 roku ma już inne przeznaczenie. Została rozdzielona na działki, a na tych działkach stoją teraz domy jednorodzinne. Ewentualnie państwo mogłoby zwrócić drogi pomiędzy tymi domami, ale to nie miałoby sensu - tłumaczył sąd.
Początkowo parafia domagała się niespełna miliona złotych, ale po korzystnych dla siebie wyliczeniach biegłego, zażądała 4 mln złotych. Wyrok jest już prawomocny. Przedstawicieli parafii i Skarbu Państwa nie było dziś w sądzie.