NA ANTENIE: Rozmowy po zachodzie
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Parlamentarzyści PiS w Wielkopolsce

Publikacja: 12.06.2011 g.21:39  Aktualizacja: 13.06.2011 g.00:07
Poznań
60 parlamentarzystów Prawa i Sprawiedliwości odwiedziło w niedzielę Wielkopolskę. Takie wizyty organizowane są przez partię od dwóch miesięcy w różnych częściach kraju. - Nasi parlamentarzyści mają odwiedzić przed wyborami każdy powiat w kraju. Cel, to kontakt z sympatykami Prawa i Sprawiedliwości. Chcemy, żeby w każdym powiecie taka możliwość była - mówi pilski poseł Maks Kraczkowski.
PiS w Pile - Wiesława Pinkowska
/ Fot. Wiesława Pinkowska

Spis treści:

    12 posłów Prawa i Sprawiedliwości, z przewodniczącym klubu parlamentarnego Mariuszem Błaszczakiem na czele, spotkało się w niedzielę z wyborcami powiatu poznańskiego. Parlamentarzyści złożyli kwiaty pod pomnikiem Poznańskiego Czerwca i przy głazie upamiętniającym Piotra Majchrzaka. - Mamy program, który chcemy zaprezentować wyborcom - mówił Mariusz Błaszczak, który odniósł się również do katastrofy smoleńskiej. Jego zdaniem społeczeństwo nie jest należycie informowane o przebiegu śledztwa w tej sprawie. Pytany o największy sukces PiS Błaszczak powiedział, że były nim dwa lata rządów. Jest też pewien sukcesu PiS w jesiennych wyborach.

    - To co zrobił ostatnimi czasy Bartosz Arłukowicz i teraz Joanna Kluzik Rostkowska pokazuje, że zanika ideowość w polityce - powiedział w Kaliszu poseł PiS Andrzej Dera. Jego zdaniem w polityce zaczyna brakować tego, co kiedyś było jej istotą czyli wartości i idei. - Dzisiaj łatwo politykowi, który uważał się za lidera przechodzić z lewa do prawa i z prawa na lewą - uważa Dera. Wizytę w Kaliszu, parlamentarzyści Prawa i Sprawiedliwości rozpoczęli od złożenia kwiatów pod pomnikiem Ofiar Katastrofy pod Smoleńskiem i pod pomnikiem Jana Pawła II. O godz. 12.30 wzięli udział w mszy w Bazylice św. Józefa. Odwiedzili także m.in Opatówek, Pleszew, Grabów nad Prosną, Szczytniki, Ostrzeszów i Jarocin. 

    11 parlamentarzystów PiS rozjechało się po 11 powiatach pilskiego okręgu wyborczego. W spotkaniach z sympatykami tej partii uczestniczyli m.in. Joachim Brudziński, Jarosław Sellin, profesor Jan Szyszko, Tomasz Lotos.  Wcześniej posłowie PiS uczestniczyli w konferencji prasowej na pilskim deptaku, której przysłuchiwali się mieszkańcy Piły. Joachim Brudziński podkreślał, że wbrew obiegowej opinii, PiS ma przygotowane plany na rozwój każdej dziedziny życia gospodarczego i społecznego i z tym właśnie partia przyjechała do Wielkopolski.

    Na listach PiS-u nie będzie celebrytów i nie będzie transferów z okręgu do okręgu. Poseł Joachim Brudziński zdementował plotkę, że dotychczasowy lider PIS-u w okręgu pilskim poseł Maks Kraczkowski ma kandydować do Sejmu z listy mazowieckiej. - Będę uczestniczył w konstruowaniu list wyborczych jako członek władz partii, ale nie zamierzamy robić wokół nich "dymu", jak to robi obecnie Platforma Obywatelska - mówił Brudziński.

    Rządowy pomysł by konińskie elektrownie wprowadzić na giełdę spotkał się z ostrą krytyką posłów PiS, którzy spotykali się w niedzielę z mieszkańcami Wielkopolski. Do Konina dotarło 16 parlamentarzystów - w tym m.in rzecznik klubu parlamentarnego Adam Hofman i były minister skarbu w rządzie PiS Dawid Jackiewicz. Według nich, poprzez wprowadzenie elektrowni na giełdę, rząd straci kontrolę nad tymi - kluczowymi - zakładami. - Wiele wskazuje na to, że aktywa przejęte zostaną przez Rosjan, którzy są ostatnio bardzo aktywni na polskim rynku energetycznym - ostrzegają posłowie PiS. - Jeżeli rzeczywiście tak się stanie przygotujemy wniosek o to by minister skarbu Aleksander Grad odpowiedział za prywatyzację Zespołu Elektrowni Pątnów Adamów Konin przed Trybunałem Stanu - stwierdził poseł Hofman.

    https://radiopoznan.fm/n/
    KOMENTARZE 28
    igo. 01.07.2011 godz. 09:14
    W obecnej kulturze polskiej Przemku dokonano rozdzielenia pomiędzy radością życia a obowiązkami, pomiędzy tym co dzisiaj a historią. Zmieszano przy tym sprawy ważne dla nas z nieistotnymi. Np. zmieszano kłopoty Grecji z dewaluacja złotego. Mamy nie wiedzieć Przemku o co w tym wszystkim chodzi. Mamy nie wiedzieć ale mamy płacić i mamy być zadowoleni z dziur w jezdniach.
    Przemek 26.06.2011 godz. 23:41
    Od sprzymierzeńców platformy mnie igo nie wyzywaj, bo ja na to ugrupowanie nie głosowałem i nie mam zamiaru (podobnie jak na trzy pozostałe partie będące w parlamencie). Przyzwyczailiśmy się sądzić, że bez polityków nic nie będzie w kraju działało dobrze. Że wciąż potrzebujemy tej naszej "klasy politycznej", aby ustanawiali urzędy, regulowali, troszczyli się, walczyli z bezrobociem, biedą, nietolerancją i takimi tam. Ja po prostu uważam, że większość rzeczy doskonale wyreguluje się sama. Ile ma kosztować chleb a ile węgiel, ile powinny kosztować bilety kolejowe czy MPK, ile powinien zarabiać lekarz, ile nauczyciel, a ile fryzjer? Żaden ekonomista ani polityk nie zna odpowiedzi na te pytania. Przez tysiąclecia te sprawy regulowały się same, więc dlaczego teraz musimy angażować do tego polityków i armię urzędników z ich rozporządzeniami, uchwałami, regulacjami itd. Pozostaje jeszcze pytanie, czy gdy np. UPR lub KNP dojdzie do władzy, czy wbrew zapowiedziom nie zacznie robić tego samego, co elita polityczna rujnująca ten kraj od 20 z górą lat. Niestety gwarancji nie ma żadnej. Jedyna nadzieja taka, ze większość tych ludzi doskonale radzi sobie w życiu i na wolnym rynku, a funkcje publiczne nie są im potrzebne. Ale pewności nie ma. Natomiast układ który w Polsce rządzi od 20 lat to układ z Magdalenki (Okrągły Stół to było tylko przedstawienie telewizyjne). Układ zmontowany przez schyłkową SB i różne szare eminencje, które w PRL-u już nie mogły więcej "wydoić" na rozmaitych FOZZ-ach. Jeśli nie pozbędziemy się tego układu, nic się nie zmieni (albo tylko na gorsze).
    igo. 25.06.2011 godz. 23:26
    Przemek napisał; "...Popierając Prawo i Sprawiedliwość psujecie życie w Polsce sobie i innym, popierając Sojusz Lewicy Demokratycznej psujecie życie w Polsce sobie i innym, popierając Polskie Stronnictwo Ludowe psujecie życie w Polsce sobie i innym..", hetman napisał; "...Na szczęście pis-iory nie mają szansy zepsuć wszystkiego ! Mogą tylko ,tak jak teraz wkładać kij w szprychy i sypać piach w łożyska...". O co chodzi z tą postawą bezideowego oportunisty, sprzymierzeńca Platformy ? TO SZOK !! Polacy na granicy tysiącleci zostali poddani bardzo silnej terapii szokowej (plan Balcerowicza. ! ) z której nie mogą się do dzisiaj otrząsnąć. Bezideowość, dezorientacja polityczna, oportunizm wobec wszystkich i wszystkiego to efekty tejże terapii.
    dżon 25.06.2011 godz. 08:00
    Ja do Hetmana. Stadiony na czas nie będą oddane, kolej i autostrady się sypią, ludzie żyją w nędzy, kolesie w pijanych pociągach jeżdżą na spędy, Ruskie każą całować swoją d..., a kolega Hetman pisze coś o PiS-ie. Kolego - to już kilka lat, jak zmieniła się ekipa. Wyjścia są dwa - albo Poradnia Zdrowia Psychicznego - warto, bo dobre tabletki teraz nie są aż takie drogie, albo j....ij sobie dechą z gwoździem w czoło - może zaskoczy ostatni czwarty neuron, bo te trzy pierwsze zakodowały sie tylko na literki P, I, S. Pozdro chwacie. I tak cenię sobie Twoje niektóre opinie.
    igo. 24.06.2011 godz. 23:55

    JAK SIĘ POLACZKÓW ROBI W BALONA - "..Premier Donald Tusk sprzeciwił się w piątek pomysłom zamrożenia kursu franka szwajcarskiego. Rząd nie ma wpływu na kurs franka – podkreślił. W ten sposób premier odniósł się do pytań dziennikarzy dotyczących tego, jak pomóc osobom, które wzięły kredyt w tej walucie. W piątek - według tabeli kursów średnich NBP - za franka płacono 3,3375 zł. "Nie przeceniajmy możliwości polskiego rządu. My na franka wpływu nie mamy" - powiedział premier na konferencji prasowej w Brukseli. Podkreślił też, że gdyby rząd miał możliwości zmiany obecnego kursu, to by z nich skorzystał.
    Szef rządu krytycznie odniósł się do pomysłów zamrożenia kursu franka szwajcarskiego. "Ja bym tam za bardzo nie gmerał. Jeżeli władza polityczna zaczyna się bawić w regulacje kursu, zamrażanie kursu, dopłacanie bankom, to wtedy zaczyna się kłopot" - ocenił Tusk. "Nie wykluczam, że wszyscy jesteśmy pod presją np. banków (...) bo to jest przede wszystkim złoty biznes dla banków, gdybyśmy teraz powiedzieli +ludzie będą wam płacić dużo mniejsze raty niż to wynika z kursu, ale my jako państwo z pieniędzy podatnika będziemy wam to wypłacać+. W dodatku na koniec ma tak być, że ci ludzie i tak mają to później spłacić (...) Kto wygrywa w tej propozycji? Tylko banki" - tłumaczył. "... Podatnik przegrywa, na dłuższą metę nic nie zyskuje kredytobiorca, natomiast w tej sytuacji bezpieczne są banki, które takiego kredytu udzielały" - stwierdził premier. Dodał, że złotówka ma obecnie stabilną pozycję. "Kursy dolara czy euro wobec złotówki wahają się, ale utrzymują się w stanie średnim i absolutnie bezpiecznym" - mówił Tusk Donald.
    Przemek 24.06.2011 godz. 21:32
    @igo: to, co napisałeś o walucie to prawda. W zasadzie zgadzam się z twoimi wypowiedziami, z wyjątkiem ostatniego zdania, które wymaga uzupełnienia: Popierając Prawo i Sprawiedliwość psujecie życie w Polsce sobie i innym, popierając Sojusz Lewicy Demokratycznej psujecie życie w Polsce sobie i innym, popierając Polskie Stronnictwo Ludowe psujecie życie w Polsce sobie i innym.


    @mKaziu: ja polecam regularne czytanie blogu Gwiazdowskiego. Dowiecie się tam rzeczy, jakich w tv wam nie powiedzą.
    mKaziu 24.06.2011 godz. 11:08
    My tu sobie przygryzamy nawzajem, a tymczasem 'panujący w pałacu namiestnikowskim niejaki komorowski 10 czerwca 2011 złożył projekt ustawy o cyberbezpieczeństwie. Oznacza on ni mniej ni więcej - zabezpieczenie się władzuchny na wypadek podjęcia oddolnych działań w społeczeństwie, celem wywarcia presji na rządzących nami (p)osłach i innych przedstawicielach okupującej nasz Kraj i Naród "elity".

    Całość sprawy na stronie BBN:

    http://www.bbn.gov.pl/portal/pl/2/3087/Projekt_ustawy_o_cyberbezpieczenstwie_przeslany_do_Sejmu.html

    Ustawa o stanie wyjątkowym:

    http://isap.sejm.gov.pl/Download;jsessionid=4BAECA136A496B238C76B0D8829557FF?id=WDU20021130985&type=3

    Implikacja jest prosta. W razie zagrożenia władzuchna zablokuje nam internet, telefony, zakaże się kontaktować, a wcześniej namierzonych ludzi stanowiących zagrożenie będzie mogła w majestacie prawa ODIZOLOWAĆ.

    Czy coś z tym zrobimy jako Naród? Czy będziemy milczeć, a dopiero jak dojdzie do próby protestu, a władze wydadzą dekret o stanie wyjątkowym jako odpowiedź na próbę zwołania protestu w W-wie będziemy myśleć co zrobić? Wtedy będzie za późno, bo wszyscy potencjalni liderzy i organizatorzy będą już siedzieć - zgodnie z prawem.'

    Cytat (' ... ') pochodzi od blogera Przemo, a znalazłem go na b. ciekawym skądinąd blogu Gwiazdowskiego z Centrum Adama Smitha. A nuż skłoni kogoś do refleksji.
    igo. 23.06.2011 godz. 06:23
    Tak..tak... moi drodzy; hetmanie, Rychu-poznaniaku, Przemku, Tomaszu, grodziska pyro !! Popierając Platformę Obywatelską (wystarczy w dniu wyborów zostać w domku) psujecie życie w Polsce sobie i innym.
    igo. 23.06.2011 godz. 06:12
    Państwa spekulują własną walutą. Chodzi przede wszystkim o amerykańskiego dolara - raz jest tańszy, raz droższy. Jednocześnie następuje stały wzrost cen złota. W takiej sytuacji chcąc mieć u siebie porządek Szwajcarzy odnieśli własnego franka do złota. Dla Polaków podskoczyła więc wartość franka. Polski rząd by pomóc kredytobiorcom musiałby podnieść wartość złotego, ale tego nie zrobi bo Polska jest w "ślepym zaułku" wyprzedaży własnych dóbr i dodruku pieniądza (wartość złotego będzie nadal spadać). Tusk o tym wie, Rostkowski o tym wie, ale pary z gęby nie puszczą bo stracą władzę.
    cz'ytacz 20.06.2011 godz. 15:04
    Przed kolejnymi wyborami i kolejną kadencją ,nikogo z pretendujących do wybieralnych stanowisk ,ani też same partie w które kandydują w wyborach NIE INTERESUJE ZBYTNIO FREKWENCJA która kolejny raz jest mizernie niska ... .I to kolejny raz NIC NIE ZROBIONO by udział uprawnionych a więc ZAINTERESOWANIE POLITYKĄ I WYBORAMI BYŁO DUŻE .Widać o dawna pass w tym względzie,co jak widać zainteresowanym nie przeszkadza (a najpewniej jest na rękę).Ale czy to jest DEMOKRACJA? -Tak bardzo wykrzyczana przez twórców takiej demokracji?...............................................................................................................................................A no w blogach wyborczych znowu usłyszę te słynne "Że tak nie może być ...!!!",albo :"Należy z tym zrobić porządek ...!!!".Lub inne bojowe hasła wychodzące z ust współtwórców takiej rzeczywistości ...,pewnie takiej która pasuje i jest zgodna z linią współtwórców ... .No cóż, oni rządzą nawet bez demokracji ...
    igo. 19.06.2011 godz. 21:19
    Pan Tusk Donald Premier bardzo się stara by Polacy nie dyskutowali o "polityce". Mamy o polityce nie rozmawiać, mamy nie oceniać polityków, nie komentować aktualnych wydarzeń w polityce , et cetera..et cetara. Mamy być z dala od polityki bo polityka jest brudna, trudna, nieciekawa a jak już będzie taka potrzeba i będziemy chcieli coś jednak rozumieć z tego co się wokół nas dzieje , to Pan premier T.D. osobiście, w sposób przystępny nam wszystko wyjaśni. Ostatni wyjaśnił skąd ten nagły wzrost kursu Franka Szwajcarskiego. ".. to efekt ogólnoświatowego kryzysy i nie ma w Europie mocnych którzy by wiedzieli jak się dalej sprawa potoczy.." Stwierdził tak lub podobnie, ponieważ wielu Polaków ma kredyty w CHS i zaczyna się zastanawiać co się stało lub kto zawinił. Prawda jest jednak trochę inna i warto by Polacy się nad sprawą zastanowili. Otóż Narodowy Bank Szwajcarii zdecydował sobie po prostu w odpowiedzi na dyskusje wokół EURO i gospodarki w Europie, - o utrzymaniu stabilnej ceny złota wyrażonej w frankach szwajcarskich (1306 CHS za uncję). Trzymając się złota, zablokował tym samym dewaluację franka bo jak wiadomo banki szwajcarskie muszą być stabilne. To co my więc widzimy między Odrą i Bugiem to nie kryzys światowy, to jednie dewaluacja złotego (przy stabilnym kursie franka) z powodu katastrofalnego stanu naszej "narodowej" (jeżeli taka jeszcze istnieje) gospodarki. Dewaluacja jaką nam funduje nasz Polski Bank Centralny do spółki z rządem RP. Zdaje się że będzie jeszcze gorzej.
    cz'ytacz 19.06.2011 godz. 12:24
    Ja nikogo nie będę przekonywał, kto jest dobry a kto jest jeszcze lepszy,a kto jest niedobry ... .Bo kartka wyborcza wrzucona do urny ,sprawia na kogo oddano głos i kto reprezentuje interesy wyborcy ... .A no ,minęło sporo czasu by nauczyć się rozróżniać kłamstwo od prawdy czy pracowitość i rzetelność od lenistwa i ściemniania -tzn czczego gadania by nagadać wyborcy o niestworzonych rzeczach ... .Oczywiście jeżeli PO reprezentuje sporą grupę wyborców oraz ich interesy,-no to tak musi być za pomocą kartki wyborczej ... .Bo nikt kto idzie do urny ,to nie ma ograniczonej poczytalności i nie fixuje ....Ale dla mnie ten i tamten polityk z kolejnej partyjnej metamorfozy ,jest bankrutem i nie powinien mieć miejsca w karierze politycznej .No bo nie sprawdził się,tak jak może niesprawdzić się jakiś rzemieślnik ,murarz ,szewc,krawiec ,który żle wymuruje,skroi czy uszyje ... .No a jak ktoś lubi chodzić w koślawych butach które uwierają lecz są modne ,bo szewc tak twierdzi ... .Io niech sobie w tym chodzi ... .Tylko że często problem polega na tym że jak jeden narzuca coś parszywego to i wszyscy inni muszą to akceptować i znosić.No i niestety ktoś korzysta z komunistycznych wzorców ...,no bo jak na czerwono to wszyscy,jak na niebiesko to też wszyscy muszą to akceptować , znosić i nosić.No i nie odbiegam od realiów bo widziałem tę modę na morski kolor ,w których to barwach wszyscy chodzili do kościoła jakby byli z jednej morskiej partii ...
    igo. 18.06.2011 godz. 12:07
    Osiągnięcia rządu PIS. 1) 8,8% SPADEK KORUPCJI. Pierwszą i podstawową różnicą tego rządu od poprzednich i następnych był nacisk na zwalczanie korupcji. Zwalczanie korupcji było jasnym sygnałem że władze nie dają przyzwolenia na dojenie państwa. Ponadto korupcja to „podatek korupcyjny” jaki przedsiębiorcy w swoich decyzjach inwestycyjnych kalkulują czyli dodatkowy koszt. Spadek tego kosztu oznaczał wzrost komparatywnej konkurencyjności gospodarki. 2) WIARYGODNOŚĆ. Za P i S wzrosła wiarygodność gospodarcza Polski. Realny spadek korupcji wpłyną na znaczny wzrost inwestycji zagranicznych (nie spekulacyjnych). Polska po raz pierwszy zaczęła przyciągać więcej inwestycji niż kraje regionu. Podtrzymanie wiarygodności państwa w sferze gospodarczej to także rozsądna polityka budżetowa którą prowadził P i S – czyli tzw. kotwica budżetowa ( spadek względnego deficytu budżetowego w stosunku do PKB) i realizacja założeń prowadzących do programu konwergencji. Poprawa wiarygodności nie była także bez znaczenia dla poparcia dla Polski w sprawie organizacji w Polsce Euro 2012. Kaczyński zapowiedział też obniżenie podatków (klina podatkowego) czyli obniżenie kosztów pracy co nie było bez znaczenia dla inwestujących w Polsce. 3) BEZPIECZEŃSTWO. Za P i S nastąpił wzrost bezpieczeństwa państwa. Działania P i S skupiły się tutaj przede wszystkim na zabezpieczeniu dostaw surowców energetycznych poprzez działania gospodarcze (budowa gazoportu, zakup pól gazowych i naftowych), samodzielnej polityce zagranicznej oraz stabilizacji politycznej w kraju. Po zerwaniu rozmów z Norwegami za Tuska na temat gazociągu nasza wiarygodność jako poważnego partnera drastycznie spadła. Wbrew szalonej nagonce na koalicję P i S + Samoobrona + LPR udało się Kaczyńskiemu utrzymać koalicję dwa lata. 4) WZROST EFEKTYWNOŚCI RYNKU. W czasie rządu P i S wzrosła efektywność rynku wewnętrznego (demonopolizacje, rozbijanie zbyt sztywnych korporacji zawodowych, pakiet Kluski - czyli deregulacja prawa dotyczącego przedsiębiorców, zlikwidowanie obowiązku comiesięcznego wysyłania deklaracji PIT i CIT, kwartalny VAT i e-podatki. 5) WZROST KONSUMPCJI INWESTYCJI KRAJOWYCH. Za P i S nastąpił wzrost konsumpcji i inwestycji krajowych. Jest jasne że wzrost inwestycji to wzrost konsumpcji na co czekają nowi inwestorzy. Wzrasta przy tym zaufania konsumentów do gospodarki obniża się poziom bezrobocia. Było to widać po wzroście budownictwa mieszkaniowego w tamtym okresie. Reasumując; dzięki P i S; - wzrasta wiarygodność Polski zarówno w kraju jak i za granicą, - wzrasta jej komparatywna konkurencyjność, - zrasta poziom „potencjalnego PKB” czyli rośnie elastyczność gospodarki i jej możliwość rozwoju.
    To co powyżej to tylko w gospodarce. Do tego trzeba dodać: likwidację WSI, lustrację, zacieśnienie współpracy z NATO, USA i EU (wyrwaliśmy się z łap Rusków), zabiegi o wzrost dzietności, ochrona rodzin, starania o powrót Polaków z Syberii.
    Jak się do tego mają ministrowie rządu PO! - To śmiecie !!
    Przemek 18.06.2011 godz. 01:01
    Dżon masz rację, rząd PiS obniżył podatek dochodowy, ale jednocześnie nie ograniczono wydatków ze skarbu państwa. Takie coś to tylko przyspieszanie greckiej katastrofy. Piszesz, że za Kaczyńskiego dostałeś podwyżkę - gratulacje. Ale to nie rząd jest od tego aby ustalać ile kto ma zarabiać. Za chwilę napisze jakiś nauczyciel, że dostał podwyżkę za innego rządu, albo kolejarz, że za takiego a takiego Premiera dostał premię. Tymczasem ja, pracując w prywatnej firmie, dostaję taką pensję, ile warta jest moja praca. Jeśli mi to nie odpowiada mogę się zwolnić. Pracodawca o tym wie i dlatego płaci mi tyle, abym się nie zwolnił (ale nie więcej). Żaden "polityk" tej mojej wypłaty nie "reguluje". Jej wysokość ustala się sama, jako wypadkowa tego, za ile ja chcę pracować i ile może zapłacić mi szef. Daliśmy się wmanewrować w pogląd, że bez "zatroskanych" polityków ciągle walczących z biedą, wykluczeniem, agresją, nietolerancją, bezrobociem, brakiem perspektyw, o większą innowacyjność itp. oraz całą armią urzędasów przez polityków powoływanych nic nie zrobimy i będziemy jak błądzące dzieci we mgle. Tymczasem większość z tych rzeczy przez stulecia regulowała się sama i było dobrze.

    I jeszcze piszesz "rząd ma nas w d...". To bardzo dobrze. Ja bardzo chcę, żeby rząd miał mnie w d.. niech tylko się zajmą tą niewielką liczbą rzeczy, którą rząd musi załatwiać (polityka międzynarodowa - u nas od 20 lat prowadzona FATALNIE, obronność kraju - mamy w ogóle jeszcze wojsko?, jakieś nieznaczne regulację tam, gdzie muszą być). I niech oddadzą mi moje pieniądze, co miesiąc rabowane jako podatki, ubezpieczenia społeczne, akcyzy itd. Ja na prawdę potrafię sam o siebie zadbać, o swoje zdrowie i starość również.
    hetman 17.06.2011 godz. 13:37
    Na szczęście pis-iory nie mają szansy zepsuć wszystkiego ! Mogą tylko ,tak jak teraz wkładać kij w szprychy i sypać piach w łożyska.
    igo. 16.06.2011 godz. 17:31
    dżon napisał; "... Odnoszę wrażenie, że po prostu rząd ma swoich obywateli w dupie... ". Nie chciałby Ciebie martwić dżon ale jest gorzej. Nie jesteśmy już nawet obywatelami, których to można mieć w de... lub poza de.. Jesteśmy czymś na na kształt hodowlanej masy żywej, którą się karmi i poi w odpowiednim momęcie zdjąć z niej skórę.
    cz'ytacz 16.06.2011 godz. 09:39
    Ogólnie o polityce i politykach przyjeżdżających do Poznania (nie łudżmy się ale)przed gorączką wyborczą ... .Którzy tradycyjnie SKŁADAJĄ KWIATY PRZED POMNIKIEM CZERWCA 1956. I właściwie to pod tym pomnikiem leży i stoi ALTRUIZM .Bo kto wie po co politycy składają tam kwiaty?.Pytanie 1-Po to by uczcić Walczących o GODNOŚĆ ,CHLEB i RELIGIE ?.2-Zlożyć hołd Walczącym i Poległym za Wolność ?3-Podziękować Tym którzy przyczynili się do tego-i dzięki Tym Walczacym ... ci politycy dostali się do władzy i najwyższych urzędów, i proszą o więcej ...?
    dżon 16.06.2011 godz. 00:01
    Wiele by można pisać o tym, kto rządzi, rządził, powytykać to i owo. Trudno tutaj opędzić sie od emocji. Może mi się uda? To prawda, co pisze Rychu - poznaniak niżej. Poza tym może, że tą atmosferę napięcia i szarpaniny w mojej ocenie tworzyły po prostu media, a nie rzeczywiste zagrożenie. Dobrym przykłądem tego jest afera ptasiej grypy. Pamiętacie, jak codziennie byliśmy bombardowani relacjami z klatki łabędzi w Toruniu? Za cholerę nie mogłem dowiedzieć się, co się dzieje np w Etiopii, ale co z ptasiorami w klatce wiedziałem dziesięć razy dziennie i jak to radzi lub nie sobie z problemem rząd PiS-u, dziwnym trafem w mediach ciągle była podsycana atmosfera zagrożenia. Parę miesięcy później, gdy premierem był Tusk - wybijano całe hodowle kur - i na prawdę trzeba był się mocno starać, aby czegoś się dowiedzieć o tym z mediów. Że Renia Beger była w sejmie - owszem - ale to zdesperowany naród miał dość polityków, więc wykorzystując okazję do sejmu weszła chmara buraków. Że Kaczyński wszedł z nimi w układ - pewno błąd.
    Ale dobrze wiem, że za Kaczyńskiego dostałem jedyną w ostatnich latach podwyżkę w służbie zdrowia, a mając dwoje dzieci, po raz pierwszy w historii mojego życia mogłem zrobić z tego powodu odpis podatku. To właśnie zrobił Kaczyński. Nie mówiąc o tym, że zmniejszył podatek z 20 do 19 %.
    Co zaś mamy teraz? Pozbawiony infrastruktury i dużych firm kraj utrzymują ze swych podatków obywatele. Ze swych podatków opłacam zwiększającą się armię urzędników, choć Tusk obiecywał, że ich będzie mniej. Łże chyba. W biedniejącym kraju narastają lawinowo ceny, dwa miliony dzieci żyje na skraju nędzy, drożejący kredyt hipoteczny zaczyna mnie powoli dociskać. Nie chcę już piać o tym, że była taka, czy siaka afera, że dla kolesi rozdziela się pół-miliardki, że przygotowania do Euro to jedna wielka wpadka ekipy Tuska, że mamy prezydenta co robi siarę za siarą, że Ruskie robią Donka w bambuko aż mi go żal, itede. Odnoszę wrażenie, że po prostu rząd ma swoich obywateli w dupie, a jeśli poprzednia ekipa też miała, to ci bieżący robią to 10 razy bardziej. Ale może się mylę? Może nie umiem zauważyć tego, że jest mi lepiej. I tak naprawdę gówno z tego wynika, że gazety głaszczą Donka po głowie i sączy się z ekranów spokojny przekaz z zieloną mapą w tle. Idzie bieda, idzie bieda Panowie, ale i tak znajdzie się jeden cielak z drugim, którzy będą ciągle bredzić o PiS-ie i jakiś tam zagrożeniach z tego wynikających.
    cz'ytacz 15.06.2011 godz. 09:03
    Ja zastanawiam się dlaczego wytycza się trudne szlaki przez tzw Unijną Europę która dyktuje warunki chroni i zabiega o własne interesy do których ten kraj musi się podporządkowywać ... (i zamieścił bym ten komentarz pod informacją z odwiedzin Prezydenta ... ,ale by zniknęła w toku kolejnych informacji).A więc przykładowo Bałtykiem nad Rurą ,potem Duńczykom trzeba pokazać paragon że robimy zakupy w NETTO,a jak Kanałem Kilońskim to kwitek z Niemieckich sieci ... .Potem na Kanał La Manche i paragon z Inter Marsze i z Brytyjskich Sieci Handlowych no i jeszcze że kupujemy Hiszpańskie Pomarańcze.Potem paragon od Biedronki ... i po tych nerwach Giblartar i Arabowie ... .Zamiast szlakiem przez Czechy a jeszcze lepiej przez przyjaznych Słowaków,Węgrów ,Austriaków lub Rumunów,Greków czy Chorwatów ... .Wszędzie tam STARE PRZYJAŻNIE, ZNAJOMOŚCI ,ZAŻYŁOŚCI i ZWIĄZKI ... .A nie przez kraje które miały lub mają kolonialne aspiracje i potrzeby ...
    igo. 14.06.2011 godz. 18:15
    Jeżeli prawdy w mediach nie ma i nie da się w sposób bezstronny określić komu powierzyć władzę, to prawdy tej należy się domagać. Rządzący muszą dać wyborcom możliwość wyboru. Wyboru między programami, partiami czy osobami. Bez tego, a także bez możliwości porównania wcześniejszych deklaracji z efektami własnej pracy w rządzie wybory tracą kontakt z rzeczywistością co jest ze szkoda dla wszystkich. Tak samo dla tych z "lewa" jak i dla tych z "prawa". Jak jest obecnie w Polsce to widać: trwa propaganda sukcesu koalicji PO, PSL a jak coś już wylezie na wierzch; brak autostrad, brak pracy, brak pieniędzy, brak mieszkań, brak sprzętu dla wojska, brak na zdrowie dzieci w szkołach, brak dobrego prawa, brak sprawnych sądów, brak policji gdzie trzeba - to się zwala na innych, na globalne ocieplenie czy na jakiś kryzys. Było już raz że na rzeczne BOBRY !!
    cz'ytacz 14.06.2011 godz. 13:11
    PO zapewnia wszystko i wszystkim wszystko ... .-Nawet opiekę nad dzieckiem ... .Więc mamy te pozory Poziomu Europejskiego BO mamy nawet Premiera Europejskiego-prosąsiedzkiego ... .Ale do czego prowadzą takie perspektywy i polityka przymykania oczu na kryminogenne zjawiska ? .A może prokryminogenne ? .W każdym razie mimo wszystko poszkodowanymi są najbiedniejsi .I dostrzegam to zjawisko mówiące o tym że i JAK TOBIE NOGA SIĘ PODWINIE TO ...? To wstąp do Barki ...!!!
    igo. 13.06.2011 godz. 21:51
    Bez prawdy w życiu publicznym, o państwie które pozwala się realizować, które daje możliwość godnego życia - nie macie co marzyć. Bez rzetelnego udziału znacznej większości Polaków w wyborach - też nie ma co myśleć o większych sukcesach. Role zostały rozdane 4 lata temu i jeśli wygra PO (o co strasznie zresztą ta partia zabiega) role te zostaną podtrzymane na kolejne kilka lat, czyli czyli wszystko o Was - bez Was.
    hetman 13.06.2011 godz. 12:47
    Dobrze Ci się wydaje Przemku . Oni wszyscy to jedna sprzedajna eka trenująca miny i usmiechy przed lustrem. Własnie stracili kolejnego ,kiedys naiwnego który nie dołozy już ręki do ich kabaretu,czyli mnie...
    cz'ytacz 13.06.2011 godz. 08:25
    Jeżeli mowę ,przemówienie,zwracanie się do wyborców sympatyków i zaczyna się od słów "SMOLEŃSK ...","TRAGEDIA ...","NIE DAMY SIĘ ...".To mi przypomina się Radziecki Film Animowany pt "Wilk i Zając" w skrócie W i Z w którym słyszałem ciągle,nieustannie to jedno "JA CI JESZCZE POKAŻĘ ...".I myślę że Stalin umierając zrobił wszystkim rozsądnym i życiowo podchodzącym do życia ,wielką przysługę:: to taką że -wolno się śmiać-.Tzn zwyczjowo zrobiono na przekór Stalinowi ,i o to właśnie chodzi by robić na przekór Stalinowi -bo to polityka ...
    Przemek 12.06.2011 godz. 23:56
    Tak na prawdę to ja nie widzę żadnej różnicy pomiędzy PiS, PO, SLD, PSL czy Samoobroną (a nawet częściowo LPR i PJN). Ludzie tworzący te ugrupowania rządzą od 20 lat, często zmieniając barwy (co obserwujemy również teraz) i nic się nie zmienia. Przepraszam zmienia się: podatki są coraz wyższe a zadłużenie kraju coraz większe. Tak na prawdę jest to układ z Magdalenki z przed roku '89. Pomiędzy tymi partiami są wielkie kłótnie: gdzie postawić pomnik Papieża, Smoleńsk, "walka z dyskryminacją", walka z agresją wśród kibiców i wiele innych. Tak nam to przedstawiają media - w Polsce całkowicie upolitycznione. Tymczasem jak jest głosowanie o podwyższenie podatków to ci wszyscy politycy jakoś są jednomyślni. A o tym, że tak jest udowadnia, jak jest prezentowana UPR w mediach: jako śmieszna partyjka na czele której stoi oszołom. Tymczasem ich program jest bardzo dobry: likwidacja przymusu ubezpieczeń, obniżenie podatków, wolny rynek i swoboda działalności gospodarczej, zaprzestanie redystrybucji podatku - czyli m.in. dopłat do państwowych molochów, finansowania z budżetu państwa partii politycznych, związków zawodowych, organizacji społecznych czy (@Rychu - ciebie to powinno zainteresować) kościołów i związków wyznaniowych. Nie dajmy się wmanewrować w wojnę PO - PiS. Którakolwiek z tych partii wygra wybory będzie to samo.
    tomasz 12.06.2011 godz. 23:29
    My Poznaniacy ciężką pracę mamy w genach. Chyba przekonaliśmy się, że ciężka praca nie jest specjalnością obecnego rządu. Najlepszą drogą do serc Poznaniaków jest ciężka praca, bo polityk to jakby nie patrzeć profesja i praca zarobkowa. Czy panowie Błaszczak&Co. dali dzisiaj z siebie wszystko? Czy poszli spać tak zmęczeni jak przeciętny Poznaniak po dniu pracy?
    Rychu - poznaniak 12.06.2011 godz. 19:46
    I co ja, malutki wyborca, mam zrobić? Zgadzam się, że PO rządzi kiepsko, zaliczyła wiele wpadek i sprawy nie idą do końca tak, jak powinny. Musiałbym więc zagłosować na PiS - przeciwko PO. Ale nie zrobię tego, bo przypominam sobie okres rządów PiS i pamiętam (w przeciwieństwie do wielu Polaków) jakie wtedy były zadymy, przepychanki, awantury, zaglądanie w życiorysy i to nie samych wrogów politycznych, ale ich ojców i dziadków. Była karuzela stanowisk, odwołanie niezłego premiera Marcinkiewicza, by stanowisko mógł zająć Kaczyński. Było wiele, wiele vet wobec ustaw sejmowych, ze strony prezydenta Kaczyńskiego. Jakoś ani Komorowski ani Kaczyński nie odrzucali masowo ustaw sejmowych. Za czasów PIS była też koalicja z partiami o nieciekawym składzie personalnym. Z Samoobroną, z LPR-em. Była propozycja stanowiska dla R. Beger, dzisiaj już skazanej prawomocnym wyrokiem, która nie powinna nigdy dostać się do sejmu. Była stała atmosfera wojny, napięcia, konfliktu, personalnych gierek i roszad. Polska była rozdygotana. Ministrów odwoływano co miesiąc, dwa.

    No i przecież, czy PO broniła PIS-owi rządzić? Sabotowała te rządy? PIS mogło rządzić cztery lata, tak jak PO, dociągnąć do wyborów i kulturalnie wygrać je, albo przegrać. Ocenili by ich wyborcy. Ale ta partia nie poddaje się normalnym zasadom. PiS nie dociągnął do końca kadencji sejmowe i przecież wybory, w których PO pokonała PIS były wyborami przedterminowymi "na życzenie" PIS!!! A kto to pamięta? Przecież PIS samo jest sobie winne wyborczej porażki, bo gdyby nie kłócili się z wszystkimi mogliby rządzić pełne cztery lata.

    Więc sumując wszystkie "za" i "przeciw" wiem już co zrobię. Znowu, jak od wielu lat, nie zagłosuję "za". Zagłosuję przeciw.
    grodziska pyra 12.06.2011 godz. 11:21
    Czekam na konkretną ofertę PiS-u dla Wielkopolski.