Rada nadzorcza, która przeprowadziła konkurs, zaproponowała Puckowi stanowisko wiceprezesa, ale odmówił. Odchodzący prezes ma dziś przekazać władzę swojemu następcy. Odchodzący ze stanowiska prezes nie dostanie odprawy. Nowy prezes ZKZL-u będzie musiał zająć się między innymi budową nowych mieszkań oraz eksmisjami, które ruszyły 1 kwietnia.
Jarosław Pucek nie wie jeszcze, co będzie teraz robił. Mówi, że jest radcą prawnym i jakoś sobie poradzi.
Jarosław Pucek od 2009 roku był szefem ZKZL-u, najpierw jako dyrektor, a od 2013 roku - jako prezes, bowiem firma stała się miejską spółką. Jest również aktywnym kibicem Lecha Poznań. W ostatnich wyborach bez powodzenia walczył o miejsce w sejmiku województwa z listy ówczesnego prezydenta Poznania Ryszarda Grobelnego.