NA ANTENIE: PIERWSZA PLANETA OD SŁOŃCA
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

PEKA - pytania i odpowiedzi

Publikacja: 24.01.2014 g.09:48  Aktualizacja: 27.01.2014 g.13:42
Poznań
Poznańska Elektroniczna Karta Aglomeracyjna od maja ma odmienić oblicze poznańskiej komunikacji. Nie będzie obecnych biletów autobusowych i tramwajowych. Będzie plastikowa karta przypominająca kartę kredytową. Czy PEKA rozwiąże wszystkie problemy MPK i ZTM? Komu w ogóle jest ona potrzebna?
peka czytnik 3 - Szymon Mazur
/ Fot. Szymon Mazur

Spis treści:

    Stali pasażerowie komunikacji miejskiej w Poznaniu prawdopodobnie nie będą musieli przykładać kart PEKI do czytników zamontowanych w autobusach lub tramwajach. Tego chcą poznańscy radni z komisji gospodarki komunalnej. W piątek przyjęli w tej sprawie poprawki do projektu urzędników. Chociaż wiceprezydent Poznania Mirosław Kruszyński nadal uważa, że przykładanie kart do czytników PEKi powinno być zawieszone jedynie w pierwszym roku, a następne powinien być obowiązek tak zwanego "pikania".

    Głosowanie w sprawie PEKI zaplanowane jest na wtorek - 28 stycznia. Nowe zasady działania komunikacji miejskiej mają wejść w życie 1 maja. Według naszych informacji, radni będą chcieli, aby 30-dniowa sieciówka kosztowała 99 złotych dla osób płacących podatki w Poznaniu oraz 111 dla pozostałych. Będzie też więcej biletów papierowych. Oprócz 30 minutowego za 4,60 zł może się też pojawić 10 minutowy za 3 złote. Większość pasażerów będzie musiała jednak korzystać z PEKI.

    Przez ostatnie dni czekaliśmy na telefony z pytaniami w sprawie Poznańskiej Elektronicznej Karty Aglomeracyjnej. Wiele z pytań dotyczyło tych samych spraw. Słuchacze Radia Merkury mają wątpliwości w sprawie przykładania kart do czytnika (czyli "pikania"), zbieranie danych o tym kto i dokąd jeździ, zastanawiają się jak z PEKĄ poradzą sobie ludzie z innych miast odwiedzający Poznań.

    1. Jeżeli ktoś jeździ sporadycznie komunikacją miejską, czy będzie musiał wyrobić PEKĘ? Czy będą bilety papierowe?

    Najkorzystniejszym rozwiązaniem dla klienta chcącego jeździć sporadycznie komunikacją jest wyrobienie karty PEKA ze względu na możliwość opłacania podróży w taryfie przystankowej za pomocą tPortmonetki. W praktyce oznacza to często niższe koszty przejazdu niż w przypadku korzystania z papierowych biletów jednorazowych. W celu opłacenia przejazdu należy najpierw doładować kartę dowolną kwotą w jednym z Punktów Obsługi Klienta  ZTM, biletomacie, Punkcie Sprzedaży Biletów czy przez Internet, a następnie zbliżać ją do czytnika przy wejściu i wyjściu z pojazdu. Bilety papierowe będą dostępne w okresie przejściowym do końca 2014 roku i zastąpione będą Papierową Kartą Jednorazową na 30 min lub na 1 przejazd.

    2. Czy posiadacz PEKI będzie co miesiąc musiał płacić za używanie karty?

    Wydanie i użytkowanie karty jest nieodpłatne. Opłaty dotyczą wyłącznie biletów i przejazdów komunikacją miejską.

    3. Czy będzie można przelewem internetowym zasilać PEKĘ?

    Tak, w najbliższym czasie zostanie uruchomiona taka możliwość. Każda osoba posiadająca kartę PEKA ma w systemie  swoje własne konto. Logując się poprzez stronę internetową będzie można zarówno kupić bilet okresowy, doładować tPortmonetkę jak i sprawdzić stan konta, historię doładowań i zastrzec kartę.

    4. Czy trzeba będzie rejestrować wejście i wyjście do tramwaju, aby naliczona została właściwa opłata?

    Tak, korzystając z przejazdów jednorazowych należy zbliżyć  kartę do czytnika na wejściu i na wyjściu aby opłacić za rzeczywiście odbytą podróż. W przypadku nie odbicia karty na wyjściu naliczona zostanie opłata do końca danej trasy.

    5. Jak osoba starsza, niepełnosprawna, która porusza się wolniej, ma za każdym razem "odbijać" PEKĘ? Czy czytniki będą rozpoznawać karty, które są w torebce, czy trzeba będzie PEKĘ za każdym razem wyciągać? Jak ma sobie z tym poradzić osoba chodząca o dwóch kulach?

    Jeśli osoba starsza, niepełnosprawna w stopniu znacznym korzysta z tytułu niepełnosprawności znacznej ze 100% ulgi, nie musi zbliżać karty do czytnika na wejściu. Czytniki kart są na tyle czułe, że mogą czytać karty przez torbę czy portfel ale karta musi być umieszczona jak najbliżej czytnika, np. w zewnętrznej kieszeni torby. Należy również mieć na uwadze, że inne karty umieszczone w tym samym miejscu mogą utrudnić komunikację karty z czytnikiem. 

    6. W których punktach tramwaju będą rozmieszczana czytniki PEKI?

    Czytniki będą umieszczone przy każdych drzwiach w pojeździe z tym, że przy wejściu podwójnym będą zamontowane dwa czytniki a w przy wejściu pojedynczym jeden czytnik.

    7. Czy osoba spoza Poznania musi wyrobić PEKĘ? Czy będzie nadal mogła kupić bilet papierowy na dworcu? Czy osobom spoza Poznania zamyka się drzwi do tramwaju lub autobusu?

    Osoba przyjezdna będzie mogła kupić Papierową Kartę Jednorazową na 1 przejazd lub do 30 minut, albo na 24 i 72 godziny. Bilety te będą dostępne na dworcu i w całej sieci sprzedaży biletów. Namawiamy jednak również osoby spoza Poznania, które nawet sporadycznie korzystają z transportu publicznego do wyrobienia sobie karty PEKA, aby opłacać przejazdy  w korzystniejszej cenie.

    8. Czy osoba powyżej 70 roku musi wyrobić PEKĘ?

    Osoba powyżej 70 roku życia nie musi wyrabiać sobie karty PEKA jednakże zachęcamy do jej wyrabiania aby móc skorzystać z miejskiego programu bonusowego. Ponadto zamiast używać jak do tej pory dowodu osobistego w celu potwierdzenia uprawnień do przejazdów bezpłatnych, może użyć karty PEKA, na której będzie zapisana odpowiednia informacja. 

    9. Czy nadal będzie działał system MOB ILET? Czy osoba, która z niego korzysta będzie musiał wyrobić PEKĘ?

    Możliwość zakupu biletu przez telefon komórkowy będzie nadal funkcjonowała. Do korzystania z niego nie będzie potrzebna karta PEKA. Nie będzie można jednak za pomocą aplikacji mobilnych korzystać ze znacznie bardziej ekonomicznej i sprawiedliwej taryfy przystankowej.

    10. Czy ZTM poprzez system PEKI będzie wiedział, gdzie i jak jeździ pasażer? Po co ZTM-owi te dane?

    Dzięki systemowi PEKA ZTM będzie mógł ł w sposób bardziej efektywny zarządzać  transportem publicznym w Poznaniu i Aglomeracji. ZTM nie będzie analizował danych dotyczących konkretnych pasażerów. Dane o potokach pasażerskich zbierane są w sposób anonimowy i uniemożliwiający śledzenie pojedynczych przejazdów. Chcemy wozić pasażerów, a nie powietrze. System PEKA daje ku temu odpowiednie narzędzia.

    11. Dlaczego chcąc korzystać z komunikacji miejskiej muszę podawać swoje dane osobowe, które są danymi wrażliwymi?

    Jeśli chodzi o podawanie danych osobowych pasażer przy składaniu wniosku o wydanie karty PEKA imiennej musi podać: imię i nazwisko, adres, numer PESEL oraz dane umożliwiające kontakt. Jeśli chodzi o numer dowodu osobistego informacja ta była zbierana na poczet pozostałych funkcjonalności związanych z identyfikacją osoby, która chciałaby skorzystać z usług miejskich tj. na przykład potwierdzenie tożsamości przy wniosku o wydanie zaświadczenia czy innych usług w samorządowym postępowaniu administracyjnym. Trwają prace nad wdrożeniem tej i podobnych funkcjonalności. W związku z tym zaprzestajemy zbierania tych danych a dane dotychczas zebrane zostaną usunięte z bazy. Dane są przechowywane z zachowaniem wszelkich procedur bezpieczeństwa. Mają do nich dostęp tylko osoby upoważnione. Klienci posiadający karty PEKA zostaną powiadomieni w przypadku wprowadzenia dodatkowych usług w odpowiednim terminie.

    12. Czy jeśli mam prawo do zupełnie darmowego przejazdu, np. będąc zasłużonym honorowym dawcą krwi, to ZTM także zechce wyłudzić moje dane osobowe?

    ZTM nie wyłudza danych osobowych tylko zbiera je zgodnie z zachowaniem wszelkich procedur za każdorazową zgodą użytkownika. Aby skorzystać z biletu specjalnego przeznaczonego dla honorowych dawców krwi należy wyrobić sobie kartę imienną, pozwalającą na jednoznaczną identyfikacji osoby z niej korzystającej, na której zostanie zapisana informacja o posiadaniu biletu specjalnego. Wynika to z tego, ze ulga przysługuje konkretnej osobie a nie okazicielowi. Ponadto w przypadku kontroli biletów nie jest konieczne okazanie dokumentu poświadczającego prawo do biletu specjalnego.

    13. Co z turystami, osobami będącymi przejazdem w Poznaniu na dzień, dwa chcącymi poruszać się po mieście komunikacją miejską? Kto i gdzie będzie np. Włochowi tłumaczył że ma sobie wyrobić kartę???

    Turyści, którzy do Poznania przyjadą sporadycznie będą mogli skorzystać z karty na okaziciela, na której będą mieli możliwość doładowania konta tPotmonetki i opłacania podróży poprzez zbliżenie karty do czytnika na wejściu i wyjściu. Karty na okaziciela będzie można nabyć we wszystkich punktach sprzedaży biletów. Doładowania konta będzie można dokonać w punktach sprzedaży biletów lub w biletomacie. Inną możliwością jest zakup Papierowej Karty Jednorazowej, która będzie dostępna w trzech opcjach - bilet do 30 min lub na 1 przejazd, bilet 24, i 72h. Bilety te będą dostępne również w wersji ulgowej Bilety będzie można zakupić we wszystkich punktach i biletomatach. Do końca 2014 roku obowiązują przepisy przejściowe dotyczące biletów papierowych i ich kasowania w kasownikach biletów papierowych.

    14. Czy na wyświetlaczu czytnika PEKI zamontowanym w autobusach lub tramwajach będą podawane dane pasażera? Czy będą widoczne dla innych? Co jednocześnie kilka osób przyłoży kartę do czytnika? Skąd pasażer ma wiedzieć, czy jego karta została odczytana?

    Na czytnikach nie będą widoczne dane osobowe pasażera. Nie ma możliwości jednoczesnego odczytu kilku kart przyłożonych do czytnika. Każda operacja jest potwierdzona sygnałem dźwiękowym i komunikatem na wyświetlaczu.

    15. Co będzie jeżeli honorowy krwiodawca uprawniony do darmowych przejazdów nie wyrobi karty PEKA?

    Honorowy dawca krwi korzysta z biletu specjalnego na imiennej karcie PEKA, bez karty uprawnienie nie przysługuje.

    16. Co będzie jeżeli nie będę odbijał PEKI? Czy jeżeli mam kupioną ważną sieciówką to i tak dostanę mandat za brak odbijania PEKi?

    Do czerwca 2015 roku nie ma obowiązku zbliżania karty z biletem okresowym do czytnika na wejściu i wyjściu. Jednakże zachęcamy do wykonywania tej czynności i zbierania punktów w Transportowym Programie Lojalnościowym, które umożliwi w przyszłości zakup tańszych biletów oraz Miejskim Programie bonusowym, uprawniającym do zniżek w jednostkach miejskich.

    17. Jestem emerytem, korzystam z jednorazowych biletów, wydaję na to 30 złotych na miesiąc, jak będę jeździł po wprowadzeniu PEKI?

    Chcąc jeździć taniej namawiamy do wyrobienia karty PEKA i korzystania z tPortmonetki, która daje możliwość opłacenia kosztów za faktycznie przejechane przystanki.

    18. Czy mając imienną PEKĘ będę mógł kupić bilet dla innej osoby, która PEKI nie ma? Chodzi o osoby, które przyjeżdżają do Poznania na jeden dzień.

    Tak, z kartą PEKA można zapłacić za osoby towarzyszące w przejeździe. Możemy również kupić dodatkowy bilet ulgowy jeśli towarzyszy nam osoba, która korzysta z tego uprawnienia. Aby to wykonać należy mieć doładowane konto tPortmonetki, która służy do opłacania przejazdów jednorazowych.

    19. Po co kieszonka w czytniku PEKI, czy za każdym razem trzeba będzie tam wkładać kartę?

    Kieszonka służy do przeniesienia informacji o dokonanym zakupie przez Internet na kartę. Aby prawidłowo dokonać tej operacji, po doładowaniu konta przez Internet należy umieścić kartę w kieszonce i nacisnąć  odpowiedni przycisk na ekranie.

    20. Czy będzie PEKA na okaziciela?

    Jest już karta PEKA na okaziciela, na którą w chwili obecnej można zakupić bilet okresowy na okaziciela, a w przyszłości doładować tPortmonetkę.

    https://radiopoznan.fm/n/
    KOMENTARZE 54
    ogr 05.07.2014 godz. 21:53
    Papuga odpowiada, jak nakręcona: weź Pekę, weź Pekę, weź Pekę. A rzetelnych informacji nie udziela. Nadal nie wiadomo, czy niepełnosprawny emeryt, potrzebujący od czasu do czasu przejechać jeden przystanek, bo musi do lekarza, będzie mógł bez ceregieli kupić sobie bilet ulgowy, do czego ma prawo. Nie każdy może i chce załapać się na kolejny system bezgranicznej inwigilacji. Nie wyobrażam sobie mojej 63-letniej sasiadki chodzącej o kulach, która bierze taksówkę i jedzie do centrum tylko po to, by dla cudzych interesów sobie wyrobić jakąś kartę, szukając punktu sprzedaży i stojąc w kolejkach. Chyba by ją karetka potem zbierała.
    tomek 30.06.2014 godz. 21:54
    Szkoda, że w projekcie za 43 mil serwery nie działają i cały dzień nie można się logować na www.peka.poznan.pl :(
    Kosiax 04.06.2014 godz. 07:02
    Witam,
    Czy trzeba "odpikać" kartę za każdym razem, jak mam bilet miesięczny na całą strefę A?
    Wolf 07.05.2014 godz. 15:57
    Mam pekę i chciałbym z niej zrezygnować (zwrócić ją) i zarazem usunąć swoje dane z bazy danych. Jak tego dokonać?
    Emeryt 07.02.2014 godz. 13:58
    Mała poprawka do odpowiedzi na pyt. 18. W Załączniku nr 3 do nowej uchwały wyraźnie stwierdza się, że prawo do ulgi od nowego roku mieć będą tylko ci, którym to prawo wpisano na imienną PEKĘ. Czyli - jeśli zabierzesz ze sobą kogoś uprawnonegp do ulgi, to może on udowodnić to prawo - np. w czasie kontroli - tylko swoją imienną PEKĄ. To może ma sens jedynie wtedy, gdy na tej swojej karcie brak mu środków na przejazd. Ale i tak imienną kartę mieć musi.
    Oto prosta recepta, jak zmusić poznaniaków do wyrobienia kart imiennych - z danymi osobowymi, numerem PESEL i adresem.
    I dotacja unijna uratowana.
    A czy ZTM ma środki na wypłatę odszkodowań, gdy zaczną się kradzieże danych i procesy związane z przestępczym ich wykorzystaniem? Bo to tylko kwestia czasu.
    radca 29.01.2014 godz. 23:36
    Odpowiedzi ? Na Świętego Dedy, czyli nigdy.
    43 mln zl dofinasowania do PEKI : 400.000 szt. (tyle muszą rozprowadzić by rozliczyć dotację = 107,50 zł/PEKĘ
    niezlicząc innych kosztów.
    pw 29.01.2014 godz. 20:44
    a co z odpowiedziami na reszte pytań, kiedy można się spodziewać?
    grzechu 25.01.2014 godz. 09:31
    A ja mam pytania natury... technicznej.
    Obecnie, używając KOMKARTY dobrym zwyczajem jest zachować sobie paragon potwierdzający doładowanie. Sam miałem już dwa razy, kiedy to na podstawie właśnie owego paragonu musiałem w ZTM udokumentować doładowanie karty, bo czytniki kontrolerów tego nie widziały.
    A jak to będzie w przypadku PEKI? Przykładowo, nie wykupuję biletu okresowego, tylko doładowuję PEKĘ kwotą X PLN i jeżdżę na zasadzie przejazdów jednorazowych. Jak sprawdzę, czy magiczny czytnik "ściągnął" z mojej karty właściwą kwotę za przejazd. Dodam, że w założeniu PEKI każdy przejechany przystanek ma mieć inną wartość - mniejszą wraz ze wzrostem liczby przejechanych przystanków. Jak mam to kontrolować? Robić notatki? Czy ZTM będzie może robił nam ... wyciągi z karty PEKA? To są przecież nasze pieniądze, więc kontrola ich rozliczenia być powinna... A jak znam życie nikt z ZTM ani tu ani teraz nie zagwarantuje nam 100% bezawaryjnego działania systemu...
    I jeszcze jedno. Pan prezydent Kruszyński cały czas twardo obstaje przy magicznym "odpikiwaniu" dla wszystkich pasażerów. To ja się pytam - Czy Pan prezydent da 100% gwarancji, że zawsze i wszędzie te "czarne skrzynki" PEKI będą działać sprawnie. Dziś też mamy w pojazdach kasowniki - często na kilka jakiś jest nieczynny. Podobnie ma sie sprawa z biletomatami - też nie zawsze wszystkie działają. Co w przypadku, kiedy w porannym szczycie przy drzwiach zamiast dwóch będzie działać tylko jeden czytnik, albo co gorsza żaden??? Jak wtedy zrobić "odpikanie"??? Czy ktoś o tym pomyślał??? Technika bywa zawodna! A tłumaczenie, że to pomoże tworzeniu tras... No cóż, panie Kruszyński - po to zatrudnia pan tabun ludzi w ZTM, by to właśnie ci "fachowcy" ruszyli swoimi szarymi komórkami, wyszli zza biurek w teren i ... opracowywali doskonały system komunikacyjny.
    Do tego nie potrzeba PEKI, tu trzeba wiedzy i myślenia.
    radca 25.01.2014 godz. 02:00
    @maja
    Droga Pani nie ma większej różnicy w kosztach czy są 2 kasowniki czy 5.
    Przy zakupie większej ilości dostaje Pani większy rabat. A dla ekksploatacji i tak i tak będzie pretekst dla etatów jak nie konserwatorów, monterów, to specjalisty od przetargów i nadzoru dla firmy obsługującej eksploatację kasowników. A przecież jeszcze koszty produkcji i sprzedaży tych biletów.
    Dlatego , albo albo.
    Albo wszysko co zbędne kasujemy do zera (co się da to spieniężamy), albo robię automatyczny system indywidualnego biletowania i kasowania, i wcale nie musi być to karta PEKA.
    Innymi słowy albo MPK w pełni działa jak firma rynkowa, albo działa jak jednostka budżetowa w zakresie świadczenia przejazdów po założonych kosztach w uzasadnionej ilości i po zleconych trasach.
    Takie pojazdy już jeżdża po drogach, ulicacch od jakiś 3 lat, a po torach już od dziesiątek lat (słynna X linia metra paryskiego), Dlatego dla PTS można to wprowadzić w dniu otwarcia, a dla autobusów sądzę, że za 10 latek będzie to już standardowe rozwiązanie..
    maja 25.01.2014 godz. 01:38
    Panie radco
    Koszty można minimalizować niekoniecznie bezzałogowymi pojazdami bo to na dzień
    dzisiejszy raczej nierealne.
    Czytniki do karty o której napisałam mogłyby być umieszczone tylko na przystankach po dwie sztuki.
    Po co pięć czy ileś tam w KAŻDYM tramwaju czy autobusie ?
    Myślę,że dużo ludzi zostawiłoby samochody na rogatkach Poznania i skorzystało z MPK.
    Wzrosłaby ilość osób na dobę i to byłby kolejny zysk dla Poznania.Możliwość odwiedzenia większej
    ilości sklepów,kawiarenek,kin,wystaw itp.To wszystko przynosi zysk dla Poznania i naszego regionu
    czyli dla MPK też.
    radca 25.01.2014 godz. 00:54
    @ maja
    Zdziwi się Pani, ale rozważałem takie rozwiązanie. Niestety brak danych szczegłówych na temat rozkładu kosztów nie pozwala mi na wypracowanie jednoznacznego stanowiska.
    Gdyby sprzedać po sensownej cenie biletomaty, cały ten system kasowania, całe to gadżeciarstwo (PEKI , komkarty, GPS, sms) zwolnić ludzi (kontrolerów i sekcje reklamacji), których etaty są powiązane z tym systemem, to przy wysokich kosztach zakupu i kasowania biletów, nieodpłatna komunikacja miejska mogłaby być sensownym rozwiązaniem. Bodajże dwa miasta (znacząco mniejsze od Poznania) takie rozwiązania wprowadziły, i jedno (badajże Żary) zrobiły to w pełni świadomie w oparciu właśnie o analizę rachunku kosztów.
    Ale skoro bezpłatna, to po co bilet całodobowy za 30 zł ?
    To zasadniczy brak konsekwencji proponowanego rozwiązania, który musi się odbić generacją dodatkowych kosztów.
    Również Pani propozycja wprowadzenia systemu stopniowo jest z założenia błędna, bo systemy z definicji winno się wprowadzać całościowo, czyli od razu, bo tylko wtedy można uzyskać pożądane efekty.
    Komunikacja miejska byłaby finansowana w całości z budżetu miasta (obecnie jest dofinansowywana w ok. 50%, ale nie wiem czy całych kosztów, czy tylko bieżącej eksploatacji), ale jeśli dziś koszty obsługi systemu biletowego są na poziomie 50% wartości biletu to obciążenie budżetu miasta by właściwie nie wzrosło.
    Co się tyczy spółek miejskich celowych typu Modertrans, czy MPK (2), czy jednostki UM (ZTM) to na pewno są tam spore rezerwy etatowe i spore pokłady nieuzasadnionych kosztów i niekompetencji oraz są fachowcy mogący zajmować się rozkładem jazdy zdecydowanie efektywniej niż dotychczas to robi ZTM. Tutaj zauważam na przestrzeni lat znaczący regres jakościowy, przekładający się na spadek efektywności, oraz znaczący wzrost dodatkowych kosztów społecznych (ponoszonych nie tylko przez pasażerów, ale i wszystkich mieszkanców).
    Co do reszty poruszonych przez Panią wątków, pozwoli Pani, że się do nich nie odniosę szerzej, a tylko wspomnę że w Wielkiej Brytanii obywatele (poddani) nie mają dowodów osobistych i żyją i to wygodniej niż my, oraz wyrażę zdziwienie dlaczego dla wyrobienia karty PEKA urzędnicy nie żądają podania nr skarpetek i kołnierzyka.
    ===
    A tak na marginesie to wg mnie sensownymi kierunkami znaczącej obniżki kosztów działania komunikacji miejskiej są :
    - wprowadzenie pojazdów bez operatora, (znikają znaczące koszty osobowe)
    - wprowadzenie efektywnych energetycznie (odzysk energii hamowania) i podatkowo (akcyza i opłaty za emisje) systemów napędu pojazdów komunikacji miejskie,.
    - organizacja tras i pracy (efektywniejsze wykorzystanie istniejacych zasobów) dla optymalizacji kosztów przy realizacji uzasadnionych potrzeb komunikacyjnych mieszkańców.
    - wywalenie wszystkich podczepionych pod komunikacje miejską interesów i interesików, począwszy od handlu czujnikami p-poż, a na etatach i firmach w firmie kończąc.
    Magda 25.01.2014 godz. 00:50
    A co z osobami trwale niepełnosprawnymi, poruszającymi się o dwóch kulach, ale mającymi umiarkowany stopień niepełnosprawności? Wiadomo powszechnie, że orzecznicy tylko w wyjątkowych sytuacjach wydają orzeczenie o znacznym stopniu niepełnosprawności. Osobiście mam drugą grupę, tj. jestem osobą trwale niepełnosprawną w stopniu umiarkowanym. Nie wyobrażam sobie pikania PEKI przy wejściu i wyjściu, skoro już teraz nieraz nie mogę wsiąść lub wysiąść z tramwaju na wielu przystankach, bo nie są przystosowane dla osób niepełnosprawnych. I jak w takiej sytuacji, z dwoma rękami zajętymi kulami mam odbić kartę? Chyba ją sobie na czoło przylepię...
    kati 25.01.2014 godz. 00:47
    ta karta to dobry pomysł przy mniejszej ilości przystanków, teraz nie pojadę jednego lub dwa, za kwotę piętastu minut. A po co imienna, a jak kontrola sprawdza , jak jeżdzimy sporadycznie powinna być doładowywana jak telef. a co szkodzi jak jest jedna w domu i każdy bieże jak potrzebuje. Jak doładuję nie muszę myśleć o kupowaniu biletów a ci co jeżdżą na sieciówki chyba nie muszą mieć, a ci co są starsi okazują dowód.
    maja 24.01.2014 godz. 23:04
    DROGI RADCO
    Wiem,że często idę ''pod prąd'' ale taka już moja natura.Czytałam sobie te komentarze od paru dni.
    Wyliczanki,przepychanki i cyferki.
    A czy nie można by pójść w zupełnie innym kierunku ?
    Ile kosztowałoby podatników stopniowe wprowadzanie BEZPŁATNEJ komunikacji miejskiej ?
    Zamiast PEKI wprowadzenie ''zielonej karty'' - czyli te czytniki mogłyby zostać tylko dostosowane
    do innej funkcji.
    TO WSZYSTKO JEST MOŻLIWE !
    Bilet dobowy kosztowałby JEDEN zł. czyli ok. 30 zł.na miesiąc.
    Niepotrzebne byłyby żadne dane osobowe - imię,nazwisko,nr.pesel,nr.dowodu osobistego.
    Karta byłaby na okaziciela.
    Wystarczy to tylko WYMUSIĆ na MPK a ZTM zlikwidować.
    Celowo napisałam wymusić na MPK,bo to oni powinni iść w tym kierunku
    i rozpocząć rozmowy z U.M.POZNAŃ.
    My przez samo głosowanie (zawsze głosuję) nic nie zdziałamy w tak ważnej kwestii,jaką jest
    transport publiczny.
    Radco wiem,że pomyślisz,że zwariowałam - ale nie Ty pierwszy,tak,że O.K. :-)
    Ludzie(ja też) są przyzwyczajeni do podwyżek i manipulacji.Każdy z nas jest dla
    takiego ZTM-u małą firemką a nie osobą myślącą .Jesteśmy numerami które tworzą korporację,
    tak jest niestety prawie na całym świecie i po to im potrzebny np.nasz nr.pesel.
    Weź sobie proszę do ręki swój dowód lub prawo jazdy.
    Twoje imię i nazwisko jest napisane DUŻYMI literami. To nie z szacunku do osoby.
    Dużymi literami zapisuje się nazwy FIRM. Przypadek?
    radca 24.01.2014 godz. 19:27
    @Kasia Kalisz
    Dzięki za info, ale nie bardzo rozumiem czy jest taniej po wprowadzeniu karty.
    Piszesz, że jest taniej z kartą niz bez karty, ale obecnie.
    To ile kosztował porównywalny przejazd przed wprowadzeniem karty jako systemu płatności?
    Czy za kartę też dodatkowo sie płaci ?
    U nas w Poznaniu karta PEKA na wyeliminować normalne jednorazowe bilety,(zmonopolizuje rynek), a biorąc pod uwagę koszty jej wprowadzenia (grube dziesiątki milionów złotych) i nieznane mi coroczne koszty eksploatacji, to taniej nie będzie, a raczej drożej. U nas też tabor jest odnawiany, ale płacimy za to dodatkowo z kasy miejskiej, z dotacji UE (czyli też naszych podatków), też jest sieć robudowywana, ale też za to płacimy kosmiczne dodatkowe pieniądze. jesli koszty sprzedaży biletów i utrzymania systemu kasowania kosztował tyle, a tyle, np. 30% wartosci biletu, to ile oszcżednosci da wprowadzenie karty? O te oszczedności mogłyby potanieć bilety lub można by z nich finansowac zakupy sprżetu i rowój sieci połaczen. Z tego co widzę, to własnie to się obcina. Jest mniej kursów, jest drożej, nie ma kasy na rozwój sieci. Za to powstaje kupa nieistotnych gadzetów (GPS) za grube miliony. Obecny system sprzedaży biletów i poboru opłat (ich kasowanie) nie jest żadnym zabytkiem, bo nie tak dawno został wdrożony (komkarty, system telefoniczny, biletomaty w pojazdach i na przystankach).
    Kasia Kalisz 24.01.2014 godz. 14:49
    @Radca - owszem - jest taniej
    Normalny bilet kosztuje 2,70 zł a z karty wychodzi 2,50 zł. Jednorazowo to może nie jest super oszczędność, ale przy wielokrotnych przejazdach - owszem. Piszę z punktu widzenia pasażera nie posiadającego biletu miesięcznego.
    Poza tym u nas nie ma biletów czasowych i niezależnie, czy jedzie się 1 przystanek, czy przez całe miasto (w szczycie jest to nawet godzina :p ) płaci się tyle samo.
    Autobusy jeżdżą punktualnie - chyba, że są godziny szczytu lub ślizgawka, to zrozumiałe, że są lekkie opóźnienia, ale do 10 minut (da się wytrzymać).
    Poza tym tabor w miarę możliwości jest odnawiany, nie jeżdżą już stare autobusy.
    radca 24.01.2014 godz. 14:22
    @ Honorowy Krwiodawca
    Czy nie taniej, wygodniej płacić dawcom za krew gotówką, a nie przejazdami środkami komunikacji miejskiej?
    Do tego jeszcze droga karta PEKA, tak droga, że nawet nie wiesz ile już za nia zapłaciłeś, w różny sposób, różnymi kanałami.
    Krew jest bezcenna, ale ma swoją cene ? Wiesz ile kosztuje?
    Przeczytaj sobie raport i poznaj jej i wyrobów krwiopochodnych wartość w eksporcie. A eksport mamy znaczący.
    Niezły to biznes w Zgorzelcu, w Guben to wiedzą.
    radca 24.01.2014 godz. 14:10
    @ Kasia Kalisz
    "W Kaliszu elektroniczna karta jest od kilkunastu już lat i tyyle było problemów z jej wprowadzeniem, a później okazało się, że wcale nie jest tak źle, jak się wydawało."
    Jest lepiej? Komunikacja potaniała? Jeżdżą punktualniej? Niższy koszt dla uzytkownika?
    Jeśli nie jest lepiej, taniej, wygodniej , szybciej, łatwiej to po co to wprowadzono?
    radca 24.01.2014 godz. 14:04
    magiczna liczba to 400.000 . Tyle kart muszą upchnąć ludziom by roliczyć temat, by dostać dotacje?
    A o ile milionów chodzi? Kto wie ? może konkursik sms-owy 20, 40, 60, 80, 100 milionów złotych.
    Wyślij sms z podaną kwotą wygrasz PEKĘ !.
    Dlatego dla dzieci i starców będa po dwie karty, a dla chętnych nawet po trzy w promocji, bez odbijania.
    Pan i władca łaskawy zgodził się by poddani nie odbijali przy wyjściu.
    Oczywiscie nikt flepów z założeniami PEKI nie poprawił, prawda?
    Dla opornych wpowadzi się podwyzki cen biletów i nagany z wpisem do akt za brak obywatelskiej postawy i odmowę wejścia w system PEKA.
    Oczywiscie nie robimy siary, ale światowe miasto jak Londym, jak Paryż!
    No dobra , kasa na stół, upublicznić pełne rozliczenie tematu, w końcu to finanse publiczne.
    radca 24.01.2014 godz. 13:53
    Po co PEKA?
    Kto i kiedy, jaką podstawą prawną się na nią zgodził?
    Ile nas podatników, ta inwestycja w PEKĘ kosztuje, a ile przyniesie zysków. ? (proszę o podanie kwot z biznes planu tej inwestycji).
    Jakie dodatkowe koszty będzie generowała ta karta PEKA dla użytkownika , dla miasta, dla kasy podatnika?
    Co z danymi, które za pomoca tej karty będa zbierane ?
    Kto i na jakich zasadach jest ich właścicielem, ma do nich dostęp, może nimi władać (handlować)?
    Jakie są roczne koszty ochrony tych danych?
    Co z zyskami z obrotu danych zebranych za pomoca karty PEKA?
    Czy ZTM księguje, rozlicza koszty indywidualnie na trasy od przystanku do przystanku?
    Na jakiej podstawie prawnej, jakich szacunkach Szef ZTM opowiada o cenach biletów na jeden przystanek?
    Czy będa budowane trasy tylko na jeden najbardziej przychodowy (dochodowy) przystanek?
    Jakie zyski do budżetu system informacyjny karta PEKA wygeneruje w najbliższch latach? (proszę podać kwoty szacunkowe na dany rok).
    Czy ktoś odpowie za nielogiczny zakup biletomatów jako wyposażenia zakupionych na EURO autobusów, które PEKA odsuła na złom?
    Kto i ile już zarobił na pracach związanych z systemem PEKA?
    Ile wydatkowano już na to kasy podatnika?

    @ BEKA ?
    Jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o kase , najczęściej podatnika.
    Tu chodzi o jakies grube miliony, dziesiatki milionów złotych z kasy podatnika via UE, oraz o nie mniejsze kwoty corocznie na eksploatację (już zapowiadaja rozwój) systemu.
    BEKA ? 24.01.2014 godz. 13:25
    Przyglądając się temu nerwowemu , na siłę wręcz kolanem dopychaniu PEKI w życie . Człowiek się zastanawia o co tak naprawdę tu chodzi ? Czy faktycznie ma to usprawnić komunikację miejską/podmiejską ? Czy tylko i wyłącznie chodzi o to, że ktoś ,kiedyś jakiś urzędnik coś obiecał, a teraz nadszedł czas realizacji obietnic i ...zaczyna robić się gorąco ? Czy tu przypadkiem nie chodzi o to że my wszyscy , możemmy ( właściciwe nie poraz pierwszy) zapłacić kolosalne kary , za urzędnicze niudacznictwo ?
    Iwona 24.01.2014 godz. 12:36
    Nie rozumiem, jak z przesiadkami będzie można kontynuować podróż przystankową z PEKĄ i będzie naliczać z każdym przystankiem mniej? Przecież w nowym pojeździe będzie naliczać od nowa.
    Ile kosztuje przejazd 12 przestanków, bo wszędzie jest mowa tylko o 10 przystankach?
    Ania 24.01.2014 godz. 12:35
    1.To odbijanie Peki jest straszne, będzie tłok przy drzwiach, tak jest w Białymstoku. Myślałam, że macie trochę wyższe ambicje niż wschodnie ;) Mam nadzieję, że nie będę dostawać ofert ze sklepów, przy których najczęściej wysiadam. Poza tym po co komu informacja kiedy ja jeżdżę nocnymi.
    2. Kiedy będzie można zapłacić za bilet kartą, jak w Warszawie czy choćby w Płocku?
    Margot 24.01.2014 godz. 12:21
    PEKA to dowód na to, że nie ma takiej głupoty jakiej nie wymyślą urzędasy (nie mylić z dobrze pracującymi urzędnikami). Odbijana dwukrotnie sieciówka... wygrana w konkursie na głupotę roku gwarantowana. KOMKarta jest świetna co komu szkodzi? Pozostaje kupować bilety czasowe, bo dobowy czy tygodniowy odbija się raz a nie przy wejściu i wyjściu z pojazdu. Pomysłodawcom tego "genialnego" rozwiązania polecam jeździć w godzinach szczytu i dopchną się do czytnika. MPK po prostu zmusza takimi pomysłami do jazdy na gapę i rezygnację z ich usług. Może warto się skrzyknąć z sąsiadami an car pooling i zorganizować dojazdy? Bo z komunikacji miejskiej nie będzie się dało korzystać od przyszłego roku.
    Nairam 24.01.2014 godz. 12:20
    Marian - jak jeszcze byś wprowadził opłaty w SPP za parkowanie rowerów, to sprzedaż pewnie by nie źle wzrosła.
    peka 24.01.2014 godz. 12:15
    Pekę wyrobią sobie ci, co do tej pory mieli sieciówki, liniówki, czy jeździli na bilety komunikacja miejską prawie na co dzień. Osoby korzystające sporadycznie z komunikacji przestaną korzystać, albo tak, jak jeździli 1-2 razy na miesiąc, tak ograniczą jeżdżenie do kilku przejazdów w roku.
    Cóż - PEKA spolaryzuje społeczeństwo na tych, których stać na taksówki i jeżdżenie samochodem oraz na tych biednych, których nie stać.
    Marian 24.01.2014 godz. 12:13
    No tak ograniczmy sprzedaż jednorazowych w biletomatach i moBILET. Zmuśmy ludzi do PEKI!!! Kasa kasa kasa....
    sceptyk 24.01.2014 godz. 12:10
    9. Czy nadal będzie działał system MOBILET? Czy osoba, która z niego korzysta będzie musiał wyrobić PEKĘ?
    Możliwość zakupu biletu przez telefon komórkowy będzie nadal funkcjonowała. Do korzystania z niego nie będzie potrzebna karta PEKA. Nie będzie można jednak za pomocą aplikacji mobilnych korzystać ze znacznie bardziej ekonomicznej i sprawiedliwej taryfy przystankowej.

    Czyli najlepiej będzie wziąć taksówkę ;) Albo poruszać się pieszo...

    I najśmieszniejsze zapewnienia dot. danych osobowych - ZTM teraz mówi, że nie będzie inwigilował, ale przecież może zmienić zdanie.
    Swoją drogą - wystarczyłoby, gdyby na karcie imiennej było tylko imię i nazwisko (tak jak na kartach kredytowych). No i obowiązkowo karta na okaziciela.

    Dodam, że teraz używając MOBILETu mogę nabyć np. 2 bilety... a tak każdy będzie musiał mieć własną pekę, bo na jednej nie będą mogły jechać dwie osoby. Generalnie ta peka dla pasażera, to kilka kroków wstecz + inwigilacja.
    No i te zapewnienia, że nie wydłuży to czasu wsiadania i wysiadania... a własnie że wydłuży, bo każdy będzie musiał wyciągnąć, sprawdzić, czy odbił i schować... i to wszystko podczas postoju na przystanku, a nie tak jak teraz, gdy bilet można skasować już podczas jazdy autobusu (gdy np. jest kolejka do kasownika)
    Robert 24.01.2014 godz. 11:58
    korzystam z komunikacji miejskiej około 2 razy w tygodniu żadna peka mi nie jest potrzebna, zawsze jest to kilka przystanków bilet 15 był aż nadto a jak wprowadzą peke będe miał kupować półgodzinny to ja za to dziękuję wole na pieszo albo samochodem
    Basia 24.01.2014 godz. 09:30
    Jeżeli Kalisz jest za mały to czy Londyn wystarczy? Tam od lat funkcjonuje tzw. Oyster na zasadzie ePortmonetki oraz równolegle pojedyncze bilety papierowe :)
    Pankracy Poznań 24.01.2014 godz. 08:38
    przy całym szacunku dla Kalisza, ale proszę najpierw sprawdzić wilekość obydwu miast oraz to ile osób korzysta w nim z komunikacji miejskiej
    Honorowy Krwiodawca 24.01.2014 godz. 08:03
    Po namowach wiceprezesa ZTM wyrobiłem PEKE 3 miesiące temu , żeby nie nosić ze sobą dwóch legitymacji honorowego krwiodawcy.Jak na razie nikt nie potrafi udzielić informacji kiedy zwolnieni z opłat za przejazdy honorowi krwiodawcy będą mogli używać PEKI z zakodowaną informacją zamiast dwóch grubych legitymacji , co jest uciążliwe. Pozdrawiam
    Kasia Kalisz 23.01.2014 godz. 22:32
    A JA WAM SIĘ DZIWIĘ ;-)

    W Kaliszu elektroniczna karta jest od kilkunastu już lat i tyyle było problemów z jej wprowadzeniem, a później okazało się, że wcale nie jest tak źle, jak się wydawało.
    Oprócz początkowego zamieszania teraz jest wszystko jasne.

    Kto chce poczytać - proszę bardzo http://www.kla.com.pl/cat,5 - jest też odnośnik do najczęściej zadawanych pytań. Myślę, że wiele z tych pytań będzie taka sama lub podobna, jak w Poznaniu.

    Są karty imienne, gdzie podaje się wszystkie dane, łącznie z peselem, ale są też karty na okaziciela, czyli może z niej korzystać każdy. I nieważne, czy ma bilet ulgowy, czy normalny.

    Zaś osoby, które jeżdżą sporadycznie, mają możliwość zakupu biletu u kierowcy lub w kiosku.
    Bo to nie jest tak, że tylko karty i nic więcej.
    Zwykłe bilety działają równolegle z kartami.
    A też miało być tak, że zwykłe bilety będą zlikwidowane, ale to byłoby nieopłacalne. I jest ok ;-)

    Jach 23.01.2014 godz. 14:14
    Dlaczego nie będzie PEKI na okaziciela - anonimowej, przedpłacowej, z doładowaniem wybranej sumy w każdym możliwym punkcie? Tak działają komórki na kartę - i nikt do nich nie dokłada!!!
    Mam prawo do ulgi - jadę za mniejszą kwotę i w razie kontroli te uprawnienia dokumentuję. Mam bilet normalny - liczy się tylko ilość wykupionych dni lub ilość przejazdów (wtedy tylko sobie 'pikam'). W tym drugim przypadku dbam o rejestrację w systemie, bo mi się to opłaca. Przy sieciówce, jak nie wyjeżdżę odpowiedniej sumy, to mi przepada.
    Czy zawsze musimy wszystko komplikować w tym Poznaniu?
    Gobo 23.01.2014 godz. 13:13
    Witam,
    Co ma zrobić człowiek który chce przejechać 2 przystanki a na karcie nie ma wystarczających środków na przejazd całej trasy? Aby przejechać będziemy musieli mieć na karcie środki na przejazd A+B+C. Co wtedy? Wysiadka z autobusu bo nie mamy środków na całą trasę?
    Czy nadal będzie działać mobilet? Można powiedzieć że komórkę prawie zawsze mam przy sobie i w przypadku konieczności przejechanie się MPK zapłacę sobie. A karty PEKA nie mam i nie chcę nosić ją wszędzie ze sobą przez cały rok tylko dlatego że może 2-3 razy w roku będę chciał skorzystać z tramwaju lub autobusu
    Załóżmy, że wycieczka szkolna chce przyjechać do Poznania. Jak się dowiedzą o PEKA to pojadą, ale gdzie indziej....
    Okazujący 23.01.2014 godz. 10:40
    Trudno, jestem zmuszony zrezygnować z komkarty po wielu latach uzytkowania. Peki nie wyrobię, ponieważ tylu danych osobistych nie mam zamiaru ujawniać ZTM.
    Rozumiem, że rezygnując z PEKI imiennej, tym samym rezygnuję z przejazdów ulgowych [ulga tylko dla dobrze znanych i wyspowiadanych w ZTM 'pekowiczów'].
    Pozostaje PEKA na okaziciela. I tu mam parę pytań:
    1. Czy będzie możliwe płacenie za przystanki na takiej karcie?
    2. Jeśli nie - to ile będzie kosztowało doładowanie karty na dzień? tydzień? miesiąc?
    3. Jak ceny na karcie na okaziciela mają się do proponowanej ceny za przejazd 30-minutowy? Na razie znamy tylko tę jedną cenę i wydaje si ona zbyt dużą podwyżką w realiach przewozowych MPK.
    4. Dlaczego nie znamy do tej pory propozycji CAŁEJ nowej taryfy biletowej? Zwłaszcza tej związanej z karta na okaziciela? W sytuacji, gdy mówi sie jedynie o rocznej zwłoce w obowiązkowym 'pikaniu' i korzystaniu z biletów/kart na okaziciela?
    Nocny pasażer 23.01.2014 godz. 10:33
    Czy panowie urzędnicy i ZTM-owcy stali kiedyś w piątek lub w sobotę o godz. 1-2-3 w nocy na przystanku pod Kupcem? Gdyby stali - widzieliby hordy paru setek imprezowiczów pijanych, podchmielonych, zapitych, nawalonych, nagrzmoconych piwem, wódką i czym tam jeszcze. I gdy przyjeżdża nocny tramwaj (lub autobus) czy ludzie "na hurra" z trudem wciskają się do środka i jadą jak sardynki w puszce. W takiej sytuacji oni wszyscy mają wszyscy odbić PEKĘ? Ile to potrwa? ZTM wierzy, że ludzie będą pamiętać? He, he, he... to nierealne....
    gość 23.01.2014 godz. 10:25
    nie korzystam z miejskiego transportu, ale nigdy nie wiadomo, jeśli nagle będę musiała skorzytać jednorazowo to co mam robić; przecież taka sytuacja zdaży sie nagle i co? jak mam nawet dojechać tam gdzie załatwić by trzeba kartę, na taxi mnie nie będzie stać; skandal i tyle, to nie jedyny pomysł, który działa przeciw mieszkańcom; dlaczego w ogole podejmowane są jakieś decyzje nie sprawdzając samych zainteresowanych, dlaczego radni i cała świta nie myśli o nas tylko o sobie w oderwaniu od rzeczywustosći.
    Ma 23.01.2014 godz. 10:08
    1.co w momencie gdy odbiję bilet (pekę), ale pojade dalej niz mam środków na koncie, rozumiem, że bede miec debet w swojej portmonetce na karcie, ale jak oprocentowany, ile jest czasu by zapłacić?
    2.czy gdy z jakiegos powodu nie odbiję sie przy wyjściu (np. ktoś wypchnie, bo ile mozna stac na przystanku) to jest inna możliwość niż toeretyczne dojechanie do petli np. jakiś darmowy sms do ztm, że już nie jade, ale nie udało mi się odbić ( pekomaty pewnie jak biletomaty częściej będa nie działać niz działać- oczywiście przy wysiadaniu)?
    3. Może pracownicy ZTM powinni miec obowiązek korzystania z MPK to by na tak "genialne " pomysły nie wpadali, teraz dłużej tramwaj będzie stal na przystanku niz jechał, przeciez kolejka oczekujących musi sie odbić, a trudno by przy mrozie ktoś wyciagła kartę zanim wsiądzie.....
    frantz 22.01.2014 godz. 14:31
    pytanie - po co to komu potrzebne ? Panstwo radni opanujcie się skoro urzędnicy nie potrafią.
    mala-iwa 22.01.2014 godz. 13:36
    Najlepiej "zaczipować" każdego mieszkańca tak, jak to się robi naszym pupilom. Nie będzie problemu z pamiętaniem o "pikaniu", niebepieczeństwem kradzieży karty.
    andrzej 21.01.2014 godz. 17:09
    W jaki sposób z PEKA mają korzystać emeryci i renciści po ukończeniu 70 roku.
    Marian 21.01.2014 godz. 10:16
    A co z mobiletem? Będą znów próbowali go usunąć? A może dadzą im jeden bilet do oferty... totalny bajzel
    Nie chcę pikać!!! 21.01.2014 godz. 09:59
    PEKA nie jest ułatwieniem ale utrudnieniem dla pasażerów. Dowód - teraz mając sieciówkę jeżdżę i nie martwię się. Ponieważ ZTM mądrze zmienił rozkład i trasy jazdy to 18 nie skręca z Dworcowego w Głogowską w dół i straciłem bezpośrednie połączenie. OK. Tak bywa - muszę się przesiadać, chociaż przez dwa lata nie musiałem. Ale teraz będę musiał 4 razy pikać kartą jadąc do pracy i 4 razy wracając!!!! Mam o tym zawsze pamiętać? Osiem razy dziennie? Wsiadając do pierwszego tramwaju, wysiadając z niego, wsiadając do drugiego i wysiadając z niego. Mam ZAWSZE pamiętać o odpiknięciu się? Pan prezydent, pan Bajoński i pan Kruszczyński zawsze pamiętają, żeby zabrać komórkę i klucze z domu? Pamiętaliby żeby się 8 razy dziennie odpiknąć??????
    Aska 21.01.2014 godz. 09:52
    W w ogóle widok osób wsuwających bilety do włączonych w autobusach czytników PEKA- BEZCENNA... Montowane są czytniki, a redukowane kasowniki, które teraz obowiązują. Szkoda tylko, że te czytniki są WŁĄCZONE i ludzie nie wiedząc, że to nie działa - wsuwają bilety do tych czytników. TOTALNY BEZSENS W WYKONANIU MIASTA KNOW HOW... Know How utrudnić mieszkańcom życie...
    Aska 21.01.2014 godz. 09:49
    A może by tak profil na Facebooku założyć, by pokazać ile osób sprzeciwia się PECE i podawaniu swoich danych osobowych ZTMowi????
    ZTM daje miesiąc na wyrobienie PEKI, ale trzeba stać w kolejce, bo przez internet już są problemy i nie można:
    http://www.gloswielkopolski.pl/artykul/3302398,peka-chcesz-wyrobic-karte-przez-internet-mozesz-miec-klopot,id,t.html
    Michał 21.01.2014 godz. 09:20
    Dla osób spoiradycznie korzystających z komunikacji zbiorowej powinna być dostępna "anonimowa" karta doładowywana w automatach określoną kwotą pieniędzy. Pieniędzmi tymi opłacany byłby przejazd według ilości przystanków lub według czasu. Karta imienna ma uzasadnienie tylko w przypadku korzystania z ulg i przywilejów należnych konkretnej osobie.
    szczon 20.01.2014 godz. 23:37
    Bywam od czasu do czasu turystycznie za Odrą, czy u braci Czechów. Jakoś nikt tam nie zmusza mnie do podawania swoich danych osobowych, aby móć jechac komunikacja miejską.. Wchodze do autobusu, będź tramwaju. Bez problemu znajduje biletomat. Wrzucam monety i po chwili mam w ręku bilet. Jadę. A w Poznaniu proponuje mądralom z ZTM pytanie klientów o grupe krwi,wyznania, ważnośc badań okresowych, orientacje seksualną i ew udział w maratonie.
    hanwik 20.01.2014 godz. 23:24
    A co z turystami, osobami bedacymi przejazdem w Poznaniu na dzien, dwa chcącymi poruszać się po mieście komunikacją miejską?kto i gdzie będzie takiemu np. Włochowi tłumaczył że ma jakąś kartę wyrabiać???
    Jan 20.01.2014 godz. 20:46
    Najgorsze jest to, że jak dotychczas to jest to jakiś czeski film. NIKT NIC NIE WIE! A jak donosi poczta pantoflowa bo oczywiście nikt z wielkich urzedników z Placu Kolegiackiego się nie wypowiada,to odpikiwanie wejścia i wyjścia z tramwaju posiadaczy biletów okresowych to już szczyt debilizmu.Co kogo interesuje gdzie ja się przemieszczam.Ważne powinno być tylko to czy zapłaciłem za tą usługę czy nie.
    Dziś kontroler biletów terz nie pyta się dokąd jadę. Najlepszym wyjściem była by likwidacja ZTM. Takie głupie pomysły mogą się rodzić w głowach ludzi którzy nie mają co robić.Więcej było by porzytku z tych ludzi gdyby np.wzieli miotełki i posprzątali trochę miasto.
    Ja mam obecnie wykupiony bilet do 6 kwietnia i tak jak Aśka przesiadam się na rower a komunikacją miejską niech sobie jeżdzi Pan prezydent i cała jego świta.
    JackTasak 20.01.2014 godz. 20:19
    Czy jeśli mam prawo do zupełnie darmowego przejazdu, np. będąc zasłużonym honorowym dawcą krwi, to ZTM także zechce wyłudzić moje dane osobowe? Niestety ja także na to nie idę. Autobusy będą chyba puste jeździć. Można by oszczędzić na remoncie ronda starołęka i nie budować linii tramwajowych, skoro nikt nie będzie nimi jeździł...
    Gosia 20.01.2014 godz. 17:02
    ja również mam ogromne watpliwości co do podawania tak wrażliwych danych osobowych!!!!Nie mogę zrozumieć i w głowie się nie mieści jak można wyłudzać od nas tak ważne informacje!!Jak moja przedmówczyni z tego powodu stawiam swoje WETO wobec PEKA i także nie zamierzam korzystać z miejskiej komunikacji!To jakis obłęd po prostu! Z tego co mi wiadomo juz wcześniej mpk nosiło się z zamiarem "zaczipowania" mieszkańców i po zgłoszeniu tego problemu do trybunału konstytucyjnegom wejście tego systemu zostało wstrzymane a teraz ponownie zmusza się nas do przekazania najważniejszych informacji (na których nieźle można zarobić,swoją drogą.Niby dlaczego karta ma być powiązana z kontem osobistym wbk?)
    ...tylko po to aby móc poruszać sie komunikacją miejską!Absurd!Nie nie nie i jeszcze raz nie!
    Aska 20.01.2014 godz. 16:40
    Głupotą jest także likwidowanie biletów na 15min / 10 przystanków. Ktoś kto korzysta z autobusy 2x w miesiącu, bo jest schorowany i tylko do lekarza jeździ musi wyrabiać sobie PEKA, bo inaczej za przejazd 2 przystanków zapłaci prawie 5zł (+ 5zł za powrót z przychodni)? To jest CHORE...
    MAM NADZIEJĘ, ZE RADNI NIE ZGODZĄ SIĘ NA TE CHORE ROZWIĄZANIA FORSOWANE PRZEZ ZTM...
    Aśka 20.01.2014 godz. 16:38
    Dlaczego chcąc korzystać z komunikacji miejskiej MUSZĘ podawać swoje dane osobowe które są danymi WRAŻLIWYMI. Dlaczego muszę podać adres zamieszkania, PESEL, numer dowodu osobistego. Przecież tu się GIODO kłania. Skąd mam wiedzieć, że nikt z ZTM moich danych nie wykorzysta???
    Dlaczego nie można korzystać z komunikacji tak jak obecnie - anonimowo. Jedyne rozwiązanie, to drogie bilety jednorazowe... ZTM spowoduje odwrót mieszkańców od komunikacji miejskiej...
    Osobiście nie zamierzam wyrabiać w najbliższym czasie PEKI - przesiadam się na rower jak tylko zrobi się lepsza pogoda.