NA ANTENIE: UPTOWN GIRL/BILLY JOEL
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Petru krytycznie o szansach Jaśkowiaka. "Sytuacja w Poznaniu jest trudna"

Publikacja: 26.03.2018 g.13:14  Aktualizacja: 26.03.2018 g.14:59 Adam Michalkiewicz
Poznań
- Opozycja w prawyborach powinna wyłonić wspólnego kandydata na prezydenta Poznania - uważa były lider Nowoczesnej Ryszard Petru.
ryszard petru poznań - Adam Michalkiewicz
/ Fot. Adam Michalkiewicz

Spis treści:

    Jego zdaniem w takiej rywalizacji powinien wziąć udział również obecny prezydent miasta Jacek Jaśkowiak z Platformy Obywatelskiej. - Sytuacja w Poznaniu jest trudna - mówił w poniedziałek w stolicy Wielkopolski Ryszard Petru.

    - Prezydent Jaśkowiak wcale wysokich notowań nie ma. Wcale nie jest oczywiste, czy kandydat opozycji wygra z kandydatem PIS-u. Ja zawsze byłem zwolennikiem prawyborów, które są robione w ramach opozycji i wtedy mieszkańcy Poznania (ci, którzy chcą oczywiście) w nich głosują i wybierają najlepszego kandydata opozycji. Ja mam obawy, czy prezydent Jaśkowiak wygra z kandydatem PIS-u - dodaje.

    Ryszard Petru nie chciał powiedzieć, kogo Nowoczesna powinna wystawić w takich prawyborach. Rzecznik prezydenta Hanna Surma nie chciała komentować tych słów. - Prezydent Jaśkowiak stwierdził, że nie warto odnosić się do tego komentarza. Nie będziemy tych słów w żaden sposób komentować - podkreśla.

    Wcześniej Jacek Jaśkowiak wielokrotnie mówił, że chce walczyć o drugą kadencję. Nie było dotąd mowy o organizacji prawyborów. Wśród potencjalnych kandydatów Nowoczesnej wymieniało się posłów Adama Szłapkę lub Joannę Schmidt oraz szefową wielkopolskch struktur Katarzynę Kierzek-Koperską.

    Na tej samej konferencji były lider Nowoczesnej poinformował, że złożył zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa.

    - Dzisiaj pali się kukły, jutro pali się książki, a potem się podpala domy. Nie może być przyzwolenia na takie zachowania. Nieważne czy palimy kukłę z wizerunkiem Ryszarda Petru czy Jarosława Kaczyńskiego. Oba te zachowania są tak samo naganne i tak samo powinny być ścigane. Nie ma tu różnicy - mówił Petru na poznańskim Placu Wolności.

    Ryszard Petru mówił, że na razie nie boi się o swoje życie, a jak będzie się bał, to o tym poinformuje. Podkreślał, że chodzi bez ochroniarzy. Polityk oczekuje reakcji ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry oraz szefa MSWiA Joachima Brudzińskiego.

    Działacze Młodzieży Wszechpolskiej kukłę Ryszarda Petru spalili w piątek przed Teatrem Dramatycznym w Białymstoku. Wyjaśniali, że nawiązywali w ten sposób do tradycji topienia marzanny. Przekonywali, że wraz z odejściem zimy z polityki odchodzi Ryszard Petru.

    https://radiopoznan.fm/n/90bCS9