Autokar miał być podstawiony o 5.30, jednak przyjechał z przeszło półgodzinnym opóźnieniem. Rodzice poprosili policjantów o skontrolowanie pojazdu i sprawdzenie kierowcy. Ponieważ 35-letni mężczyzna zarzekał się, że nie pił alkoholu. Został dowieziony do kolskiej komendy, gdzie ponownie go zbadano. Alkomat potwierdził, że ma 0,84 promila. Zatrzymano go w policyjnym areszcie do wytrzeźwienia.
Przewoźnik musiał zapewnić innego kierowce. Wycieczkowicze z ponad 4-godzinnym opóźnieniem wyruszyli w zaplanowaną trasę. Nietrzeźwemu kierowcy grozi do dwóch lat pozbawienia wolności.