Kiedy okazało się, że nie może kierować, przewoźnik podstawił inny autobus. Dzieci dotarły do szkół z opóźnieniem. Mężczyzna stracił prawo jazdy. Jego sprawą zajmie się sąd. Mężczyzna może stracić uprawnienia do kierowania pojazdami i trafić do więzienia nawet na 2 lata.