14 firm zagrożonych likwidacją?
W obronie piłkarzy wystąpił dziś klub. - Zrobimy wszystko, żeby ta sprawa została pozytywnie załatwiona. Jeżeli pojawi się konieczność zapłacenia kary grzywny to klub pokryje koszty - mówi przedstawiciel Lecha Bartosz Skwiercz.
Władze klubu nie komentują samego zachowania zawodników. Piłkarzom może grozić nawet pięć lat więzienia. Lech Poznań liczy na umorzenie sprawy.
Piotr Reiss wydał w tej sprawie oświadczenie, w którym napisał: "W związku z wydarzeniami, jakie miały miejsce podczas ostatniego w sezonie 2012/2013 meczu Lecha Poznań z Koroną Kielce oraz postawionymi mi zarzutami posiadania środków pirotechnicznych podczas imprezy masowej, oświadczam że nie będę komentował sprawy do jej ostatecznego wyjaśnienia z odpowiednimi organami. Mam nadzieję, że zaistniała sytuacja będzie okazją do podjęcia dyskusji o zasadach i formie użycia środków pirotechnicznych na stadionach oraz imprezach masowych. Pragnę podkreślić, że był to dla mnie wyjątkowy mecz, a zachowanie oraz doping kibiców pozostanie na długo w mojej pamięci.
Jednocześnie proszę, by w powszechnym użyciu oraz wszelkich informacjach prasowych umieszczać moje nazwisko w pełnym brzmieniu."