Bezpieczna zabawa w czasie ferii
O co chodzi? Oczywiście o pieniądze, a dokładniej o zmniejszenie wydatków na inwestycje. Oszczędności, zdaniem władz miasta, będą możliwe dlatego, że inwestycjami zamiast kilku miejskich urzędów lub spółek zajmie się jedna nowa spółka. Takie są plany, a jak wyjdzie w rzeczywistości to się okaże.
PIM będzie miał dwuosobowy zarząd. Według zapowiedzi wiceprezydenta Poznania - zasiądą w nim (powołani bez konkursu) Andrzej Nowakowski i Kazimierz Skałecki. I jeden i drugi mają już na swoim koncie liczne opóźnienia w prowadzonych inwestycjach. Czy zatem nowa spółka ze starymi ludźmi to dobry pomysł? Czy kolejne inwestycje będą się tak samo ślimaczyć? I czy panowie dogadają się, bo ponoć specjalnie za sobą nie przepadają?