NA ANTENIE: NIM WSTANIE DZIEN (2020)/CANNONBALL (POZNAN)
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
 

„PiS to zbóje" „Szacun ludziom, konstytucji, to moje marzenia" - mówi Paulina Stochniałek

Publikacja: 16.07.2020 g.19:32  Aktualizacja: 16.07.2020 g.19:45 Roman Wawrzyniak
To słowa wybranej przez marszałka Marka Woźniaka, nowej wicemarszałek województwa wielkopolskiego.
Paulina Stochniałek - Wojtek Wardejn
Fot. Wojtek Wardejn

Gościem Wielkopolskiego Popołudnia była Paulina Stochniałek - Członek Zarządu Województwa Wielkopolskiego, z którą rozmawiał Roman Wawrzyniak.

Roman Wawrzyniak: Wszyscy z Platformy Obywatelskiej to napadający na innych złodzieje i mordercy. Poczułaby się pani takimi określeniami dotknięta?

Paulina Stochniałek: Zdecydowanie tak.

To teraz przywołam pani słowa. „PiS to zbóje. Szacun ludziom, konstytucji, to moje marzenia". Czy dziś żałuje pani tych słów i, czy chciałaby pani za nie przeprosić?

Jest różnica między słowem mordercy i złodzieje, a słowem zbóje. Radny Bogrycewicz poczuł się obrażony, bo dla niego zbóje oznaczają przestępców. PiS łamie Konstytucję.

Pani marszałek, ja w przeciwieństwie do pani zajrzałem do słownika PWN i tam jasno jest napisane: zbój to człowiek dokonujący napadów, rabunków i mordów. Kogo zamordował radny PiS Zbigniew Czerwiński?

W dawnym rozumieniu - zapomniał pan dodać. Ja również odrobiłam lekcję i sprawdziłam w słowniku.

Naprawdę pani nie żałuje tych słów?

Nie, uważam, że PiS dokonuje degrengolady w sferze społecznej.

Ale chodzi o język, jakim się do siebie zwracamy nawzajem. Jeśli pani przed chwilą powiedziała, że na moje słowa zareagowała, że czułaby się obrażona, że wszyscy z PO to napadający na innych złodzieje i mordercy - bo można sparafrazować sobie słowa ze słownika i pani się czuje nimi obrażona to, dlaczego używa pani tych samych słów wobec innych?

Użył pan tylko dawnego znaczenia. Potocznie wiąże się to z niechęcią o mężczyźnie.

Powtórzę jeszcze raz: wg słownika PWN zbój to człowiek dokonujący napadów, rabunków i morderstw. Kto zamordował z PiS kogokolwiek?

 To ja panu powtórzę, że mam przed oczami dokładnie ten sam słownik: dawniej człowiek dokonujący napadów, rabunków i morderstw. Drugie znaczenie, potocznie: z gniewem, niechęcią o mężczyźnie.

To dlaczego pani się czuje dotknięta słowami, których ja użyłem wobec członków PO.

Dlatego, że znaczenie słowa morderca i złodziej,  dawniej i dziś jest dokładnie takie samo. A znaczenie słowa zbój jest inne.

No nie, zbój to dokładnie to samo. Szkoda, że nie chce pani skorzystać z okazji i przeprosić bo wydaje się, że nawet jeśli mogła pani użyć tych słów jako radna, dziś jako wicemarszałek powinna pani bardziej uważać. Ale ja nie będę pani pouczał, zostaniemy przy swoich zdaniach. Proszę powiedzieć, czy zdradziła pani swoich wyborców, bo jednak porzuciła pani Nowoczesną i przeszła do PO?

To ja jeszcze dokończę: zdradzieckie mordy, gorszy sort też mnie obraża.

Moglibyśmy się tu przerzucać.

Nie ma tu symetryzmu. Państwo jesteście mistrzami jeśli chodzi o obrażanie.

Czyli ja też? Dziękuję pani marszałek.

Państwo jako przedstawiciele też...

... Ja jestem przedstawicielem mediów, nigdy bym takich słów nie użył wobec pani, ani wobec kogokolwiek z PO ani z innej partii więc tym bardziej to, co pani mówi, jest żenujące. Ale proszę powiedzieć...

... To się panu bardzo chwali, ale jeżeli pan do niedawna reprezentował Telewizję Publiczną, to rzeczywiście tam takie słowa padają.

Każdy odpowiada za swoje, ja takich słów nigdy nie użyłem.  Jeśli pani słyszała takie słowa to proszę mi wskazać, kiedy padły.

Nie słyszałam.

Proszę więc nie robić takich odniesień. Czy pani zdradziła swoich wyborców, bo była pani w Nowoczesnej i przeszła do PO. Nowoczesna jednak przekonywała wyborców innym programem, prawda?

Działamy w Koalicji Obywatelskiej, od samego początku KO startowała z jednej listy do sejmiku, to był wspólny program. Mam nadzieję, że wyborcy głosowali nie na szyld, ale na moje nazwisko: Paulina Stochniałek.

Przyszła pani do Nowoczesnej, która miała konkretny program. Musi pani przyznać.

To prawda, ten program jest zbliżony do programu PO. W przypadku wyborów samorządowych mówimy raczej, co dana osoba zamierza zrobić w swoim obszarze, niż o dużym programie. To nie jest parlament. Idąc do wyborów mówiłam, że będę wspierać kobiety i szyld partyjny nie ma tu znaczenia. Poza tym wielokrotnie tłumaczyłam, że ja nie porzuciłam Nowoczesnej, tylko w akcie niezgody wobec tego, co dzieje się w Nowoczesnej złożyłam mandat.

A może jest tak, pani marszałek: czy pani stanowisko wicemarszałka to nie jest cena za połknięcie Nowoczesnej przez PO, gdzie pani przeszła z koleżankami?

Przeszłam z dwoma kolegami i koleżanką. Nie ma takiej liczby radnych, czy osób, które przechodzą z jednej partii do drugiej, byłyby tak cenne, żeby dawać im stanowiska wicemarszałka. Ta rozmowa dotyczyła moich umiejętności i wiedzy merytorycznej i tylko na tej podstawie marszałek dokonał wyboru w ramach koalicji.

To proszę powiedzieć, jakie są  pani kompetencje, skoro chce się pani zajmować tak poważną działką, jaką jest zdrowie. Proszę się zaprezentować.

Jako radna od samego początku wybrałam sobie trzy obszary, które są zbieżne z naszym doświadczeniem zawodowym. To zdrowie, opieka społeczna i edukacja. To wszystko jest powiązane, zazębiające się. W zdrowiu mówimy też o edukacji profilaktycznej, w edukacji mówimy też, jak w ogóle funkcjonować w sposób obywatelski, na co będę chciała zwrócić szczególną uwagę przez te trzy lata do końca kadencji. A w przypadku opieki społecznej - wykluczeni wymagają wsparcia, zawsze trzeba o to dbać.

Bardziej pytam o kompetencje niż to, czym się pani chce zajmować.

Jeśli chodzi o zdrowie. W latach 2004-2005 byłam głównym księgowym, po dyrektora finansowego największego wielkopolskiego szpitala klinicznego nr 2. Miałam okazję zderzyć się z problematyką szpitali, ich finansowania, ich problemami. Z przykrością muszę stwierdzić, że stan szpitali się tylko pogarsza w ostatnich latach. Byłam tam 15 lat temu i to, co się zmieniło, to zmieniło się na gorsze. Poza tym od dwóch lat jestem przewodniczącą rady społecznej dwóch szpitalach - przy Lutyckiej i w Lesznie. Mam wgląd w problematykę zarówno dużych wojewódzkich szpitali jak i w sposoby finansowania.

Proszę powiedzieć, jakie sobie pani stawia trzy najważniejsze cele, z których będziemy pani mogli rozliczyć za trzy lata?

Zacznę od części edukacyjnej, społecznej. Bardzo mi zależy, żeby mieszkańcy Wielkopolski wykrywali manipulację, mieli krytyczne myślenie. To nie ma nic wspólnego z partiami politycznymi. Te umiejętności są niezbędne w funkcjonowaniu w dzisiejszym świecie.

Jak to się ma do działki, którą ma się pani zajmować?

To edukacja społeczna, to też uwrażliwienie na potrzeby najsłabszych, którzy sami nie są w stanie poradzić.

Nie podważam edukacji ale szczerze mówiąc liczyłem na to, że pani powie coś o szpitalu dziecięcym.

Zaraz to podkreślę, jeżeli chodzi o szpitale, to oczywiście nasze Centrum Zdrowia Dziecka, które już stanęło. Będzie oddawane w 2021 roku.

Kiedy pierwsi pacjenci tam wejdą?

Myślę, że pod koniec 2021 roku. Jeśli chodzi o szpitale bardzo mi zależy, żeby uwspólnić język między szpitalami, oczywiście z zachowaniem odrębności wg specjalizacji i wielkości. Chciałabym, żeby sposób funkcjonowania między Departamentem Zdrowia a szpitalami był uwspólniony.

Co to znaczy?

Żebyśmy w danym rodzaju szpitala mówili w ten sam sposób, czyli korzystali z podobnych doświadczeń. Przykładowo cztery nasze duże szpitale wojewódzkie mogą się z powodzeniem dzielić doświadczeniami w tych obszarach, w których coś udało się zrobić. To samo dotyczy szpitali psychiatrycznych. Psychiatria dziecięca jest dziś w ogromnych niedoszacowaniu. I rzecz jasna, będę starała się w sposób jak najbardziej koncyliacyjny współpracować z wojewodą w tych obszarach, w których może on nas wspomóc, NFZ - tam, gdzie jest w stanie zadbać o nasze placówki. To duże wyzwanie.

Nie będzie pani już używać określenia zbóje, idąc do NFZ, czy wojewody?

Nie mam powodu obrażać pana wojewody.

https://radiopoznan.fm/n/YeY0BA
KOMENTARZE 3
Michal Zielinski
Wkurzony 17.07.2020 godz. 12:57
Mentalnosc Kalego i hipokryzja. Co to za pokolenie rpsmace w atmosferze nienawisci powolujac sie na konstytucje , chyba jej nie czytajac ze zrozumieniem. Wybieraja cytaty bez kontekstu i ducha!!! Jestes dziewczyno przegrana u wielu Polakow.
Wojciech Różański
Shadow 17.07.2020 godz. 10:22
Szanowna pani, ja nie jestem żadnym zbójem chyba że przez podobnych pani zbójów pokrzywdzonym. Wypowiadając takie słowa jest pani podłym człowiekiem.
Piotr Pazucha
Pozhoga 17.07.2020 godz. 10:08
Tutaj dwa cytaty z Konstytucji RP, co by p. Marszałek wiedziała o czym mówi:
,,Zakazane jest istnienie partii politycznych i innych organizacji odwołujących się w swoich programach do totalitarnych metod i praktyk działania nazizmu, faszyzmu i komunizmu"
- jakim więc cudem jeszcze p. Zandberg i jego kamaryla są na wolności?
,,Małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo znajdują się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej."
- trzeba jaśniej?

SERWIS INFORMACYJNY


GODZINY: 19:00 20:00 21:00 22:00 23:00

@TWITTER