Jak informowaliśmy, w lipcu na samochód 23-latka z Podrzecza wpadł koń spłoszony przez pijanego właściciela. Na razie człowiek ten ma zarzut spowodowania wypadku, którego skutkiem jest ciężki uszczerbek na zdrowiu - mówi szef gostyńskiej prokuratury Jacek Masztalerz i nie wyklucza, że zarzut może być poważniejszy.
Jeżeli dalsze czynności procesowe, które podejmiemy w toku śledztwa, wykażą związek przyczynowo - skutkowy między wypadkiem, a śmiercią 23-latka. Dopiero po uzyskaniu opinii z zakresu medycyny sądowej z jednej strony, z drugiej po uzyskaniu opinii z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych, będziemy mogli ostatecznie ukształtować zarzut. Przy czym najprawdopodobniej kwalifikacja prawna pozostanie bez zmian. Będzie tylko surowszy opis czynu, co być może wpłynie w efekcie na wymiar kary, o ile sprawa trafi do sądu.
Prokurator Jacek Masztalerz nie wyklucza, że właściciel konia może usłyszeć zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci. Ale decyzja w tej sprawie zapadnie dopiero za kilka miesięcy.