NA ANTENIE: Pół na pół
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Pociągi nadal się spóźniają

Publikacja: 16.12.2010 g.23:18  Aktualizacja: 16.12.2010 g.23:21
Poznań
Niemal wszystkie połączenia na tablicy odjazdów i przyjazdów w holu Dworca Głównego PKP w Poznaniu w czwartek po południu miały oznaczenie "opóźniony". Spóźnienia sięgały od 10 do 90 minut. Pasażerowie byli zdenerwowani, a kolejki do kas sięgały kilkudziesięciu metrów.
Pociąg na dworcu - zimą - Radio Merkury
/ Fot. (Radio Merkury)

Spis treści:

    Nasza reporterka dowiedziała się nieoficjalnie, że za spóźnienia odpowiedzialna była spółka PKP Cargo, która na czas nie dostarczyła lokomotyw. Nie udało nam się skontaktować z rzecznikiem tej kolejowej spółki. Późnym wieczorem sytuacja wróciła do normy.

    https://radiopoznan.fm/n/
    KOMENTARZE 3
    Dela 17.12.2010 godz. 14:34
    No tak tak wczoraj to był koszmar pociągi do Gniezna 2 chyba wcale nie wyjechały a ten co pojechał nie zatrzymywał sie na wszystkich stacjach (choć oiecywali ze te przyspieszone ze względu na sytuacje beda sie zatrzymywać)
    Jeszcze leprzy cyrk byl w środe jeden wypadl drugi miał opóznienie o ok 60 min i do tego popsul sie w Biskupicach i radzcie sobie sami haha Ja do Pobiedzisk to daleko nie mam ale ci z Gniezna to chyba szału dostali
    i tak od kąd PKP wpadło na pomysl zmiany rozkładu i dodaniu ok 60 pociągów(widmo )bo tak naprawde to ani taboru ani pewnie ludzi nie mają.
    Fajny pomysl połaczenia Gniezna z Zielona Górą super nie trzeba sie przesiadac w Poznaniu ale co stego jak pociąg dojęzdza do Poznania i dalej nie pojedzie odwołuja go i własciwie informacji dlaczego BRAK
    Ale poćieszajmy sie w marcu znow zmienią rozkład i odejmą te 60 pociagów (widmo) i wszystko wróci do narmy
    A póki co stójmy pod tablica i bacznie obserwujmy i dokladnie słuchajmy skad odjeżdza pociąg bo TO DOPIERO JEST sztuka wiedziec gdzie iść na pocią który spożnił sie 120 min
    Natalia 17.12.2010 godz. 14:01
    Zgadzam się z przedmówcą. To, co dzieje się w tę zimę na kolei zakrawa na kpinę. Wszystkie spółki toną w długach, a dla mnie koszt dojazdu z podpoznańskiej miejscowości samochodem (1 osoba) = kosztowi dojazdu pociągiem. Dlaczego? Ano ktoś nie potrafi zarządzać, a jak nie sprawdza się na swoim stanowisku, to won!
    Szumnie zapowiadany projekt kolei aglomeracyjnej też na razie spalił na panewce.
    Ale na PKP nie ma mocnych. A nam, szaraczkom, pozostaje klęcie pod nosem, na czym świat stoi w oczekiwaniu na spóźniony 20 minut pociąg (wielkość opóźnienia może ulec zmianie), albo w korku w aucie (wprawdzie ciasne, ale własne).
    A mój nauczyciel historii opowiadał, że za czasów niemieckiej okupacji wg przyjazdów i odjazdów pociągów można było regulować zegarki. A to było 70 lat temu!
    qwerty 17.12.2010 godz. 09:07
    Witam
    No teraz to każdy będzie robił spychotechnikę. A to złe warunki atmosferyczne, a to nie było lokomotyw, a to zawiodły systemy komputerowe, itp., itd. A Prezes PKP Cargo i inni koledzy Prezesi PKP, śmieją się ze wszystkich nas i mają w "pompie" wywiązywanie się z zadań. Takich niekompetentnych ludzi należy natychmiast zwolnić ze stanowisk bo generalnie PKP jest teraz najgorzej zorganizowaną spółką, gdyż usługi jakie wykonują są w dużej mierze nie do przyjęcia!