Za zarobione w ten sposób pieniądze zamierza odbudować szkołę zniszczoną podczas trzęsienia ziemi. Pod koniec sierpnia Pastwa ogłosił, że do kupienia jest jego kawalerka na osiedlu Pod Lipami. Kupiec właśnie się znalazł. Podróżnik podpisał umowę notarialną. Za 27-metrową kawalerkę dostanie 173 tys. zł.
"To wystarczy na wybudowanie około 200 metrów kwadratowych szkoły, a szkoła ma mieć 500 metrów. Nabywcą okazała się rodzina wielodzietna, która kupiła to na wynajem. Bardzo się z tego cieszę, bo osoby, które aktualnie wynajmują pozostaną w tym mieszkaniu" - mówi Pastwa.
Maciej Pastwa ma już bilety - 12 listopada leci do Nepalu i rozpocznie odbudowę szkoły. Pieniądze uzyskane ze sprzedaży to jednak niespełna połowa potrzebnej kwoty. Budowa ma kosztować ok. 400 tys. zł. Dlatego podróżnik prosi o każdą złotówkę.Zbiórka ciągle trwa, pieniądze można też wpłacać na specjalne subkonto stworzone przez Pastwę. Nowa szkoła w Bakrang ma być na tyle solidna, by wytrzymała kilkadziesiąt lat. Przed tragicznym trzęsieniem ziemi uczyło się w niej 300 dzieci.
Agnieszka Gulczyńska/mk/int