Dzisiejsi 30-40-latkowie każdą wolą chwilę spędzali w dzieciństwie na podwórku. Nikt z tego powodu nie robił sprawy. Natomiast dziś mówiąc: "wychowanie podwórkowe" - mówi się raczej w tonie negatywnym. Dawniej podwórko wychowywało, uczyło samodzielności oraz działania w grupie.
Czy są jeszcze takie miejsca, w których rówieśnicy tworzą rywalizujące ekipy, współpracujące grupy, umawiające się na podchody, grę w piłkę, wspólne zabawy? Czy spotkania podwórkowe, placowe, pod trzepakiem... to już przeszłość, czy wciąż działają? Zapraszamy do dyskusji - telefon do studia 618 654654.