- Szacowana wartość zabezpieczonych narkotyków oraz urządzeń wynosi około 5 mln zł. Cały teren był monitorowany przez system kilku kamer. Na posesji miała rzekomo funkcjonować firma zajmująca się produkcją akumulatorów. Była to całkowicie fikcyjna działalność o czym świadczą zgromadzone na paletach atrapy akumulatorów. W podłodze pomieszczenia policjanci znaleźli ukryte wejście o podziemnej hali, gdzie znajdowała się plantacja - wyjaśnia Borowiak.
Policja zatrzymała trzech mieszkańców Poznania, którzy związani byli z produkcją. Wcześniej byli notowani za przestępstwa narkotykowe. Budynek, zdaniem policjantów, powstał specjalnie z myślą o założeniu tam plantacji. Pomieszczenie było wyposażone w specjalistyczne urządzenia, które sterowały wilgotnością, nawadnianiem, naświetlaniem i wentylacją roślin - dodaje Borowiak.
To już druga zlikwidowana w ostatnim czasie tak duża plantacja konopi na terenie Wielkopolski. Pod koniec marca, pod Poznaniem kryminalni zlikwidowali plantację, w której znajdowało się 10 tys. konopi.