Z Boruszyna na rowerach przez Amerykę Południową
To była już czternasta odsłona Narodowego Czytania. Tym razem jego bohaterem był mistrz z Czarnolasu, który tworzył w XVI wieku.
To jest historycznie najbardziej odległa lektura Narodowego Czytania z tych kilkunastu edycji. Sięgamy do Jana Kochanowskiego
- mówi Katarzyna Wojtaszak z Biblioteki Raczyńskich.
Podczas czytania w Poznaniu nie mogło zabraknąć fraszek poety.
Kilkadziesiąt osób zebranych w bibliotece dowiedziało się, że Jan Kochanowski nigdy nie był w Poznaniu, ale w mieście na Ostrowie Tumskim jest jego pomnik. By zachować pogodny nastrój w Poznaniu uczestnicy czytania nie sięgnęli po treny, były za to utwory o miłości i zazdrości.
By jeszcze lepiej poczuć atmosferę lat, w których tworzył poeta, zebrani mogli zobaczyć dworskie tańce i posłuchać utworów z tamtych czasów.
Za rok lekturą Narodowego Czytania będą "Dziady".