- Ich mieszkanie zostało najbardziej zniszczone. Ta rodzina, która najbardziej ucierpiała, przebywała w mieszkaniu zastępczym. Dzisiaj podjęliśmy decyzję o remoncie spalonego lokalu - mówi Henryk Szymański, burmistrz Grodziska.
W szpitalu wciąż jest młoda kobieta i jej dwuletnie dziecko. Ich stan lekarze określają jako stabilny. W piątkowym pożarze, którego przyczyną najprawdopodobniej było zaprószenie ognia, zginął 59-letni mężczyzna.