Jak zmienić prawo, by skutecznie walczyć z handlem zakazanymi substancjami psychoaktywnymi?
Kilkaset osób na cmentarzu przy ulicy Lutyckiej w Poznaniu żegnało dziś Piotra Niewiarowskiego. Wieloletni pracownik Radia Merkury i Radia Poznań zmarł tydzień temu po ciężkiej chorobie.
Ostatniej drodze Piotra Niewiarowskiego towarzyszyła piosenka Erica Claptona"Tears in Heaven".
Wśród żegnających było wielu muzyków i artystów - między innymi Małgorzata Ostrowska, Janusz Panasewicz z Lady Pank i Eleni. - Piotra doskonale pamiętam zawsze uśmiechniętego, zawsze był życzliwy. Spotkaliśmy się na koncertach wspólnych, w radiu, ale też prywatnie - mówi Eleni.
Piotr Niewiarowski miał 66 lat. W latach 1976-78 kierował studenckim klubem "Od Nowa", potem przez dwa lata pełnił funkcję wicedyrektora Filharmonii Poznańskiej. Od 1981 roku był menadżerem zespołu rockowego Lombard, a potem przez prawie 40 lat - jego wokalistki Małgorzaty Ostrowskiej. W 1996 roku został dyrektorem marketingu Radia Merkury. Pod koniec ubiegłego roku zakończył pracę w Radiu Poznań i przeszedł na emeryturę.
Miał liczne pasje, interesował się muzyką, filmem i sportem, był kibicem Lecha Poznań i propagatorem - także na radiowej antenie - gry w golfa. Koledzy i współpracownicy wysoko cenili Go za pracowitość i profesjonalizm. W listopadzie ubiegłego roku Piotr Niewiarowski - uroczyście pożegnany przez zespół naszego radia, przeszedł na emeryturę.
Pogrzeb Piotra Niewiarowskiego odbył się w środę, 28 marca, o godz. 13 na cmentarzu pw. św. Jana Vianneya (róg ul. Lutyckiej i Szczawnickiej) w Poznaniu. Msza święta została odprawiona o godz. 12 w kościele św. Jana Vianneya, przy ul. Podlaskiej 10.