Na pokładzie większości byli nasi rodacy, którzy pracują za granicą, ale święta spędzali w Polsce. Nasz reporter rozmawiał z małżeństwem, w którym mąż pracuje w Norwegii, a żona mieszka w Polsce. Wielu wylatujących z Poznania bierze ze sobą spory bagaż, w którym nie brakuje polskiego jedzenia. Nasi rodacy wracają także do Wielkiej Brytanii. To obok Norwegii najbardziej popularny kierunek. Samoloty wylatujące z Poznania nie były jednak wypełnione do ostatniego miejsca. Jeszcze chwilę przed wylotem można było kupić bilet na lot do Oslo lub Londynu.
Adam Michalkiewicz/int