Kilka dni temu w Dąbrówce spłonęły cztery samochody i osiem wiat garażowych. Straty oszacowano na 350 tysięcy złotych. Badający pogorzelisko biegły nie wykluczył podpalenia.
Policjanci poszukujący osób mogących mieć związek z tym wydarzeniem dotarli do dwóch dwudziestokilkulatków z gminy Dopiewo. Ustalili, że to oni są sprawcami podpalenia.
Domniemanym piromanom za sprowadzenie zagrożenia dla życia i zdrowia oraz zniszczenia mienia grozi do 10 lat pozbawienia wolności. Sąd zgodził się na trzymiesięczne tymczasowe aresztowanie podejrzanych.