Targi Książki dla dzieci i rodziców
Podczas rodzinnej awantury mężczyzna zagroził, że się zabije. Kiedy na miejsce przyjechali policjanci 41-latek był już oblany benzyną, a w ręku trzymał zapalniczkę. Krzyczał, by nikt się nie zbliżał. Obok desperata leżała pusta pięciolitrowa bańka. Policjantom udało się obezwładnić mężczyznę. Teraz jest pod opiekę lekarzy.
Dla jednego ze słupeckich policjantów to kolejna interwencja, podczas której uratował człowieka. W lutym udało mu się ściągnąć desperata z torów, a w maju ubiegłego roku wyprowadził z płonącego budynku kobietę z dwójką dzieci, za co dostał "Kryształową Gwiazdę".
ABB/mk/szym