Mężczyzna już wcześniej próbował podpalić śmieci i budynki gospodarcze, ale ogień nie rozprzestrzenił się. Za trzecim razem skutecznie podpalił słomę, znajdującą się w oborze. Szkody oszacowano na 10 tysięcy złotych.
Po zatrzymaniu 33-latek nie potrafił wytłumaczyć dlaczego chciał spalić domostwo. Postępowanie w tej sprawie prowadzą policjanci z Okonka. Mężczyźnie grozi kara od 3 miesięcy do 5 lat więzienia.