Dzięki zebraniu ponad 100 tysięcy złotych Michał poleci na specjalistyczne leczenie do Chin. - Moja dozgonna wdzięczność skierowana jest do wszystkich osób, które przyczyniły się do tego, żeby dać nadzieję mojemu synowi, który od dwóch lat zmaga się z ciężką chorobą - stwardnieniem zanikowym bocznym. W Polsce jest kilkuset takich chorych. Jedyna szansa to wszczepianie komórek zarodkowych chorym, co jest praktykowane w jednej tylko klinice na świecie, w Pekinie.
Na leczenie i rehabilitację Michała poszły już wszystkie oszczędności profesora. Dlatego zaapelował o wsparcie finansowe. - 22 tysiące dolarów były potrzebne, żeby Michałowi dać nadzieję. On chce być jedynym człowiekiem, który się z tej choroby wyleczy. W ciągu 40 godzin zebrano przeszło 100 tysięcy na wyjazd mojego syna, to było coś oszałamiającego, niezwykłego - dodaje.
Profesor Łuczak myśli też o innych chorych. Planuje kolejną rozbudowę Hospicjum Palium. Powstałyby dodatkowe miejsca dla nieuleczalnie chorych i oddział geriatryczny. Koszty to około 10 - 12 milionów złotych. W tym roku ma być gotowy projekt budowlany.
Jacek Butlewski/mk/szym