Wyremontuj mieszkanie i wynajmij bez limitu czasowego
Jak mówi młodsza brygadier Lucyna Rudzińska z wielkopolskiej komendy straży pożarnej - służby są w tej chwili na interwencjach w wielu miejscach regionu, zabezpieczają m.in. uszkodzone dachy.
Dwa takie poważne uszkodzenia były - jedno w powiecie poznańskim, drugie w chodzieskim, w miejscowości Lipia Góra. Nadal trwa usuwanie skutków tych anomalii pogodowych. Ponad 160 zgłoszeń - najwięcej, bo ponad 30 było w samym Poznaniu i okolicach
- mówi Lucyna Rudzińska.
Ponad 10 interwencji było w powiatach - konińskim, złotowskim i obornickim. Najwięcej pracy strażacy mieli (i mają) z usuwaniem powalonych drzew.
AKTUALIZACJA godz. 14.20
Zakończyły się interwencje wielkopolskich strażaków w związku z silnym wiatrem. Front atmosferyczny przetaczał się w nocy i nad ranem przez nasz region.
Jak mówi młodsza brygadier Lucyna Rudzińska z wielkopolskiej komendy straży pożarnej - wielkopolscy strażacy wyjeżdżali 227 razy.
48 interwencji związanych z usuwaniem skutków nawałnicy odnotowano w Poznaniu i powiecie poznańskim. Ponad 20 zdarzeń mieliśmy w powiecie złotowskim, a po 15 w powiatach: konińskim i obornickim
- mówi Lucyna Rudzińska.
Na szczęście w czasie wichur nikt nie ucierpiał. Strażacy usuwali powalone drzewa z chodników i dróg. Było też kilka przypadków zniszczonych przez wiatr dachów budynków.