W każdy weekend inspektorzy odwiedzają miejsca, w których produkowana i sprzedawana jest żywność. To między innymi punkty z jedzeniem w miejscach wypoczynkowych czy małe sklepy przy trasach turystycznych.
Jesteśmy wszędzie w takich miejscach, gdzie jest tak zwana mała gastronomia, gdzie są lody, by było to dla naszego zdrowia bezpieczne. W tym kierunku te kontrole są prowadzone
- mówi rzecznik poznańskiego Sanepidu Cyryla Staszewska.
W Poznaniu i powiecie poznańskim na razie inspektorzy nie wykryli żadnych nieprawidłości. Gorzej było w innych częściach Wielkopolski. Mandaty posypały się w 9 powiatach. Uchybienia co roku są takie same.
Brak czystości i porządku w obiektach, często zły stan techniczny pomieszczeń, artykuły spożywcze przechowywane w niewłaściwych warunkach, brak dopływu bieżącej, ciepłej wody
- wymienia rzecznik Sanepidu w Wielkopolsce Wiesława Kostuj. Kolejne kontrole w ten weekend.
Podczas prawie 200 kontroli inspektorzy nałożyli 22 mandaty w powiatach: czarnkowsko-trzcianeckim, gostyńskim, konińskim, kościańskim, ostrowskim, pleszewskim, szamotulskim, tureckim i wrzesińskim w sumie na kwotę 5800 złotych. Nakazali też usunięcie uchybień.