Zakończyła się druga tura poszukiwań prowadzona przez archeologów w Wierzycach koło Gniezna.
W miejscu wskazanym przez świadków nie natrafiono na szczątki ludzkie. Nie rezygnujemy jednak z poszukiwań - zapewnia dyrektor wydziału Spraw Obywatelskich w starostwie powiatowym w Gnieźnie Marek Kosmala.
W zeszłym roku w Mielnie koło Gniezna archeolodzy odkryli doły, w których znajdowały się łuski od karabinów i fragmenty odzieży. Nie natrafiono wprawdzie na szczątki ludzkie, ale archeolodzy uznali, że to część masowych mogił 1,5 tysiąca pacjentów gnieźnieńskiej "Dziekanki". Tuż przed zakończeniem wojny hitelrowcy prawdopodobnie zlikwidowali mogiły, by zatrzeć ślady zbrodni.