Miasto jeszcze w tym miesiącu ogłosi konkurs na jej prowadzenie. Nie wiemy jeszcze, w którym miejscu powstanie. Sami bezdomni są zainteresowani.
- Przyda się taka łaźnia. Teraz kąpię się gdzie się da - na przykład u kolegi czy przy pompie zimną wodą. Teraz myję się raz w tygodniu. Jak powinna wyglądać taka łaźnia? Normalnie, jak łaźnia, żeby była ciepła woda i można się było wykąpać - mówi jeden z nich.
Wiceprezydent Poznania Jędrzej Solarski przekonuje, że łaźnia jest miastu potrzebna. - Mieszkańcy skarżą się, że w środkach komunikacji publicznej pojawiają się osoby bezdomne, które dawno się nie myły. To dyskomfort dla naszych mieszkańców. Chcielibyśmy tym miejscem zachęcić naszych bezdomnych, uważamy, że jest to duży problem. Musimy zrobić konkurs dla organizacji pozarządowych, nie wiemy kto się zgłosi, my już pierwsze rozmowy prowadziliśmy. To musi być takie miejsce, które nie będzie przeszkadzało naszym mieszkańcom - podkreśla.
W tegorocznym budżecie jest 200 tysięcy złotych na poznańską łaźnię. Ma zacząć działać jeszcze w tym półroczu.
Więcej w materiale dźwiękowym Jacka Butlewskiego.