Zatrzymania w wybuchowej sprawie
Żołnierz zginął w Afganistanie podczas patrolu. Pod jego pojazdem wybuchła mina. Niedługo miał wracać do domu. To trzeci Wielkopolanin, który poległ w Afganistanie. W sumie podczas tej misji zginęło 30 Polaków.
- Rodziny poległych żołnierzy są otaczane opieką. Będzie to przede wszystkim opieka materialna. Za kilka miesięcy wejdzie w życie Ustawa o weteranach, która umożliwi niesienie pomocy żołnierzom, którzy zostali ranni na misjach - mówił sekretarz stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej Czesław Mroczek. "Natychmiast kiedy dowiedzieliśmy się o śmierci naszego żołnierza zorganizowaliśmy pomoc dla jego rodziny" - mówił szef 17 Wielkopolskiej Brygady Zmechanizowanej w Międzyrzeczu pułkownik Tomasz Domański.
Żołnierze zorganizowali całą uroczystość pogrzebową. Żandarmeria kierowała ruchem i pilnowała porządku. Przy trumnie sierżanta wartę pełnili jego koledzy z jednostki i dbali o spokój zrozpaczonych krewnych. Sierżanta żegnało kilkaset osób: rodzina, przyjaciele, przedstawiciele rządu, wojskowi i mieszkańcy Dobrosołowa. Rafał Nowakowski miał 30 lat. Służył w armii od 2003 roku.