Demonstrację zorganizowały środowiska lewicowe (głównie partia RAZEM) na ulicy Półwiejskiej, czyli w miejscu gdzie kilka dni temu trzech młodych mężczyzn dotkliwe pobiło Syryjczyka, który od wielu lat mieszka w Poznaniu. Policja potwierdza, że agresja miała podłoże rasistowskie. Dzisiaj/Wczoraj młodzi ludzie przynieśli transparenty z napisami: "Poznań wolny od rasizmu" i "Uchodźcy, serdecznie witamy..."
Uczestnicy mówili, że "każdy człowiek powinien mieć szansę uciec przed wojną". Inni - cudzoziemcy mieszkający od kilku lat w Poznaniu zaznaczali, że ostatnie pobicie to sprawa kilku osób a Poznań nie jest złym miastem.
Według działaczy partii RAZEM dyskusja na temat polityki UE wobec uchodźców z Bliskiego Wschodu i Afryki jest zdominowana przez stereotypy i mowę nienawiści. Działacze podkreślali, że kampania nienawiści wobec imigrantów przeniosła się do szkół. Nie ma zgody na społeczną obojętność wobec tych zjawisk" - krzyczeli protestujący.
Mężczyzna, który dotkliwie pobił Syryjczyka, wyszedł na wolność. Poznański sąd nie zastosował wobec niego ani aresztu ani innych sankcji. Prokuratura będzie odwoływać się od tej decyzji. Na policję zgłosił się też drugi mężczyzna, który miał uczestniczyć w pobiciu. Policja szuka jeszcze trzeciego mężczyznę, który brał udział w bójce.
Maciej Kluczka/pm/int