Akcja odbywa się w terminach, które wyznaczają przedstawiciele branży hotelowej - zwykle to czas, kiedy nie ma w Poznaniu żadnych konferencji czy wydarzeń i hotele stoją puste. Stąd akcja opłaca się wszystkim - mówi dyrektor Poznańskiej Lokalnej Organizacji Turystycznej Jan Mazurczak. Właściciele lokali często zarabiają więcej, mimo że sprzedają taniej. W wielu miejscach obroty rosną pięciokrotnie. Skorzystanie z oferty opłaca się także turystom. Nocleg w pokoju dwuosobowym w niektórych hotelach czterogwiazdkowych kosztuje w ten weekend od 130 złotych. Dziś tego typu akcje organizują miasta nie tylko w Polsce. Ale pierwszy był Poznań.
Jan Mazurczak mówi, że w zeszłym roku w ramach akcji "Poznań za pół ceny" sprzedano 90 tysięcy różnego rodzaju usług. W tym roku wśród nowości są m.in. interaktywna Brama Poznania na Ostrowie Tumskim i Rogalowe muzeum, otwarte niespełna miesiąc temu.