"Mamy XXI wiek" - mówi radny Łukasz Kapustka z Klubu Wspólny Poznań.
Wiele sklepów wprowadza aplikacje, które pozwalają na przechowywanie kart i zbieranie punktów lojalnościowych. Dziwi więc, że miasto Poznań do tej pory takiej aplikacji nie wprowadziło. Karta znajdowałaby się w systemie, odbijanie, doładowywanie odbywałoby się przez aplikację, a okazywanie aplikacji podczas kontroli wystarczyłoby, aby zweryfikować prawo do przejazdu.
Obecnie pasażerowie w Poznaniu mogą korzystać z aplikacji mobilnych takich jak Mobilet, ale wtedy za przejazd płacą więcej niż z kartą PEKA. Umożliwia ona korzystanie z T-Portomenetki, czyli płatności za każdy przejechany przystanek. W aplikacjach obowiązują ceny biletów papierowych, czyli znacznie wyższe.
Radny Klubu Wspólny Poznań wysłał pytania do prezydenta miasta. Na razie nie dostał odpowiedzi.
Z tego, co wiemy w 2021 roku w budżecie Poznania zostały zaplanowane 2 miliony złotych na rozbudowę systemu PEKA
- mówi Łukasz Kapustka.
Według jego informacji, chodzi o umożliwienie płacenia kartą kredytową lub debetową w pojazdach transportu zbiorowego. Zdaniem radnego, prace powinno się rozszerzyć o aplikacje.
W momencie, kiedy każdy mógłby odbić kartę na swoim telefonie poprzez aplikację, unikamy gromadzenia się ludzi przy wyjściu i wejściu do tramwaju
- dodaje Łukasz Kapustka, który podkreśla, że pasażerom łatwiej byłoby wtedy zachować dystans podczas korzystania z komunikacji publicznej.