Byli weterani morsowania, którzy robią to od lat, ale też osoby, które dziś debiutowały.
- Już od paru lat morsuję. Jest lepsze samopoczucie, zdrowie, odporność. Jest dużo dzieci, fajnie, że też dzieci morsują, nie tylko dorośli. Ten dzień jest wspaniały naprawdę.
- Dużo zdrowia, dużo odporności, przede wszystkim frajda. Spotykamy się co tydzień ze wspaniałymi ludźmi.
- Dla mnie woda zimna, ale jestem pierwszy raz, dlatego tak szybko wyszłam.
- Skoro widzę, że inni to robią i powtarzają, to coś musi w tym być. Jest miło, jest fajnie, jest cieplutko teraz.
- mówili w rozmowach z naszą reporterką.
Morsy czekają teraz na pierwsze mrozy, kiedy różnica między temperaturą wody i powietrza będzie jeszcze bardziej odczuwalna.
Kto chciałby dołączyć do poznańskich morsów, może to zrobić w każdą niedzielę. Morsy spotykają się nad Rusałką zawsze o 11. Zalecają jednak, by wcześniej skonsultować się z lekarzem, bo w przypadku niektórych schorzeń morsowanie nie jest wskazane.
Morsy Konin spotkały się na plaży na terenie Miejskiego Ośrodka Wypoczynkowego „Przystań Gosławice”. Wydarzenie rozpoczęło się rozgrzewką, a następnie uczestnicy w rytm muzyki wskoczyli do Jeziora Pątnowskiego.
W wydarzeniu brało udział około stu osób. Uczestnicy podkreślali, że morsowanie hartuje ich organizmy i sprawia, że wydzielają się endorfiny.