Dwie - jak dowiedziało się Radio Poznań - ważyły ponad dwa kilogramy, trzecia najdrobniejsza o wadze dwóch kilogramów, po przyjściu na świat wymagała jeszcze dodatkowego wsparcia oddechowego. Dzieci zostały wypisane w dwóch terminach. Najpierw rodzice mogli zabrać do domu Jagnę i Gretę, potem najmniejszą - Kalinę.
Dziewczynki przyszły na świat dzięki zapłodnieniu in vitro. Rodzice - czego nie kryli - skorzystali z rządowego programu.
Wcześniej długo starali się o dziecko. Poród odbył się przez cesarskie cięcie, co jest standardowym rozwiązaniem w przypadku ciąży mnogiej.
Trojaczki rodzą się rzadko - średnio raz na sześć i pół tysiąca porodów.