NA ANTENIE: Konkurs
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Poznańskie ZOO nie jest już ogrodem

Publikacja: 06.05.2017 g.17:05  Aktualizacja: 07.05.2017 g.09:14
Poznań
Poznańskie ZOO straciło status zatwierdzonego ogrodu zoologicznego - zdecydował Powiatowy Lekarz Weterynarii w Poznaniu.
słonica w zoo z arbuzem - Zoo Poznań
/ Fot. Zoo Poznań

Spis treści:

    Oznacza to, że placówka nie może brać udziału w wymianie zwierząt z innymi zatwierdzonymi jednostkami. Według radnego PiS Michała Grzesia, który wcześniej ostrzegał przed takim scenariuszem, problemem jest dyrektorka ZOO Ewa Zgrabczyńska. Jak mówi radny - "powinna ona być szefem schroniska dla zwierząt, a nie ZOO".

    Powiatowy lekarz weterynarii zarzuca kierownictwu ogrodu, że przyjmują zwierzęta niewiadomego pochodzenia i kwarantanna, która się tam potem odbywa, nie spełnia norm europejskich i w związku z tym trudno się potem wymieniać zwierzętami z innymi ogrodami, bo nie chcą one brać zwierząt, które są zagrożone jakimiś chorobami. 

    Według radnego Grzesia, nie czekając na rozstrzygnięcie sporu administracyjnego dyrekcji ZOO z powiatowym lekarzem weterynarii, władze Poznania powinny zwrócić się do Europejskiego Stowarzyszenia Ogrodów Zoologicznych i Akwariów "EAZA" o zweryfikowanie poznańskiego ZOO i potwierdzenie jego statusu. 

    Jak powiedziała Polskiemu Radiu Poznań rzeczniczka poznańskiego ZOO, Małgorzata Chodyła, żadne pismo lekarza weterynarii w tej sprawie jeszcze do ogrodu nie wpłynęło. "Oczywiście, jeżeli je otrzymamy i się z nim zapoznamy, będziemy mogli udzielić komentarza" - powiedziała nam Małgorzata Chodyła.

    https://radiopoznan.fm/n/DWoWkd
    KOMENTARZE 5
    Kamil Kryza 09.05.2017 godz. 08:32
    Popieram obecną działalność dyrektor Zgrabczyńskiej. Jakie by na niej nie ciążyły zarzuty to jednak ostatnie przyjęcia zwierząt do zoo są pozytywne.
    Wiesław 08.05.2017 godz. 16:06
    Ten obiekt nie zasługuje nawet na miano schroniska dla zwierząt odkąd zabito tam stado 35 żółwi, bo jakiś mądry stwierdził że nie ma pieniędzy na ich wyżywienie, więc szef kazał je zamrozić.
    pisior 07.05.2017 godz. 11:15
    to właśnie ta osoba jest takim misiewiczem tylko od tęczowego jacka.. bo misiewicze były wcześniej i teraz nadal są: od lewa do prawa...warto o tym pamiętać
    jan nowak 07.05.2017 godz. 01:08
    Co to za niekompetentna kobieta. Wisi nad nia sprawa za nielegalną hodowle kotow i meczenie ich to nie pierwsza sprawa sądowa Pani Zgrabczyńskiej. Wcześniej pozwała ją Fundacja Pani Kasprowicz Zwierzeta i My.
    patataj 06.05.2017 godz. 19:54
    to nawet do tego najlepszego Zologu w Polsce pisdermanska dobra zmiana sie przyczepila.... tera pewnie misiewicz zostanie dyrem i bedzie ok ...