W czwartek - na Jeziorem Strzeszyńskim - też zeszli pod wodę. "Chcieliśmy poćwiczyć i złożyć sobie noworoczne życzenia" - mówi dowódca jednostki straży numer "1" w Poznaniu Mariusz Kowalski.
W Poznaniu jest 20 strażaków - nurków. Na ćwiczeniach spotykają się raz w tygodniu. "Dla strażaka - nurka woda musi być naturalnym miejscem pracy, musi ją znać i wiedzieć, jak w niej się zachować" - mówi Mariusz Kowalski.
Oprócz ratowania ludzi, poszukiwania zaginionych, straż zajmuje się też wyławianiem z dna jezior i rzek przedmiotów, które mogą być groźne dla otoczenia. Jeden strażak może pracować pod wodą - bez większej przerwy - maksymalnie półtorej godziny.
Maciej Kluczka/mk/int