"Myślę, że tak powinien funkcjonować każdy samorząd. Wiem, że część umów była przypadkowo utajniana, bo była w nich zawarta klauzula o poufności, w wielu przypadkach było to nadmiernie interpretowane, ale cieszę się, że zostało to odtajnione i mam nadzieję, że od teraz wszystkie umowy będą jawne" - zaznacza Patryk Józefowicz.
To są pieniądze publiczne. Nie są prywatnymi ani radnych, ani prezydenta, więc każdy mieszkaniec ma prawo wiedzieć, za co miasto płaci z naszych podatków i na co te pieniądze są wydawane
- zauważa radny.
W odpowiedzi na interpelację Patryka Józefowicza sekretarz miasta Maciej Dziamski poinformował, że w momencie jej złożenia - na prawie 700 umów opublikowanych w rejestrze - blisko połowa z nich była objęta klauzulą poufności. Zapewnia, że sytuacja się zmienia i umowy są dostępne.