Jaśkowiak w swoim krótkim przemówieniu zrównał Jarosława Kaczyńskiego z prezydentem Rosji Władimirem Putinem, premierem Węgier Wiktorem Orbanem oraz prezydentem Turcji Recepem Erdoganem. Zasugerował również, że prezes Prawa i Sprawiedliwości chce wyprowadzić Polskę z Unii Europejskiej.
- Prezydent Poznania nie pierwszy raz plecie głupstwa - mówi o wypowiedzi Jacka Jaśkowiaka poznański poseł PiS Szymon Szynkowski vel Sęk. - Po co przywiązywać wagę do słów człowieka, który jest mało poważny. Poza tym, że ma poważny urząd, to innego poważnego atrybutu władzy nie dostrzegam w prezydencie Jaśkowiaku - mówi poseł PiS.
Jego zdaniem, Jacek Jaśkowiak mógłby próbować zaistnieć znacznie lepszymi dla Poznania metodami. Prezydent Jacek Jaśkowiak został zaanonsowany na scenie jako samorządowiec, który "nie dopuścił do odczytania Apelu Smoleńskiego na uroczystościach rocznicowych Czerwca '56".
- Na bezrybiu i rak ryba - komentuje poseł PiS Szymon Szynkowski vel Sęk. Według niego, prezydent Poznania nie ma żadnych specjalnych sukcesów swojej prezydentury. - Żadne nowe inwestycje nie są oddawane, inwestycje wcześniej zapowiadane są przeciągane, nie ma tramwaju na Naramowice, nie ma szeregu innych rzeczy, więc musi się zadowalać tym co uważa za swój specyficzny sukces. Niech każdy sobie sam odpowie na pytanie, czy to jest skala sukcesu jakiej oczekują poznaniacy - mówi Szymon Szynkowski vel Sęk.
Według warszawskiej policji, w kulminacyjnym momencie
uczestniczyło w niej około 12 tysięcy ludzi. Rzecznik Ratusza Bartosz
Milczarczyk napisał z kolei na Twitterze, że liczba uczestników marszu
przekroczyła 90 tysięcy.
W zorganizowanej przez Platformę Obywatelską manifestacji uczestniczyli również przedstawiciele Nowoczesnej, PSL-u, KOD-u, ZNP, samorządowcy. Przyjechali też ludzie z całej Polski. Podczas marszu mówiono o wolności, o niezależności samorządów i sądownictwa, o edukacji, miejscu Polski w Unii Europejskiej. Uczestnicy przeszli z placu Bankowego na plac Konstytucji.
gł/IAR/red