Wielkopolska mało atrakcyjna?
Apel ten powtórzył w czasie wieczornej debaty w Teatrze Ósmego Dnia. Jak wyjaśnił jego intencją nie była cenzura prewencyjna, tylko apel do twórców - by "uczcić obie rocznice bez wojny". Powiedział jednocześnie, że Poznań jest coraz ciekawszym miastem, o którym mówi się ostatnio dużo, przede wszystkim dzięki ludziom kultury.
Prezydent Jaśkowiak dodał, że sporo czerpie z poznańskiej kultury - jak mówi - woli pójść do teatru niż na stadion, na którym "musiałby słuchać przyśpiewek obrażających obcokrajowców". Dodał też, że poza chodzeniem do teatru chętnie bierze udział w debatach społecznych z mieszkańcami, bo te jak mówił wzbogacają miasto.
Jaśkowiak był m.in. zapytany o oscarowy film "Spotlight", opowiadający o wielkim pedofilskim skandalu w kościele rzymskokatolickim w Stanach. Pod koniec filmu wymienione są miasta, w których wg twórców dochodziło do znacznych skandali dotyczących molestowania seksualnego. Jako jedyne polskie miasto wskazany jest Poznań. Jaśkowiak nie zamierza w tej sprawie podejmować żadnych działań. "Nie należy wypierać pewnych rzeczy, które są nam niewygodne" - mówił. "Poznań znalazł się w tym filmie, ponieważ coś się stało. Należy się do tego przyznać, posypać głowę popiołem, a nie wybielać rzeczywistość" - mówił Jaśkowiak.
Ewa Łowżył, artystka i animatorka kultury, zapytała prezydenta czy byłby skłonny "symbolicznie uniewinnić" czarownicę spaloną na stosie w 1511 roku. Prezydent powiedział, że chętnie, ale obawia się negatywnej reakcji mediów. "Spodziewam się tekstu, że zamiast kończyć Kaponierę i Dąbrowskiego ułaskawiam czarownicę. Tego może jeszcze nie widać, ale poprawiliśmy prowadzenie inwestycji" - napisał Jaśkowiak na Facebooku.
Widownia Teatru Ósmego Dnia na czas spotkania z Jaśkowiakiem była pełna mieszkańców, działaczy społecznych i artystów.
Jacek Butlewski/am/jb