NA ANTENIE: Wieczór z Radiem Poznań
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Problemy pasażerów na Ławicy

Publikacja: 12.07.2010 g.23:32  Aktualizacja: 13.07.2010 g.14:02
Poznań
Ponad 10 godzin trwała podróż turystów, którzy wracali przedwczoraj samolotem z Salonik do Poznania. Najpierw około sześciu godzin opóźnił się wylot z Grecji, później ponad godzinę podróżni czekali na odbiór bagażu na lotnisku Ławica.
Lotnisko Ławica - terminal - Port Lotniczy Ławica
/ Fot. (Port Lotniczy Ławica)

Spis treści:

    Nie zgodzili się na to, bo samolot, w którym znajdowały się ich walizki, wciąż stał na płycie lotniska. - Problem z wydaniem bagażu był spowodowany wadliwym zapakowaniem walizek na greckim lotnisku - wyjaśnia Hanna Surma, rzecznik prasowy Ławicy.

    Po godzinie pasażerowie odebrali swój bagaż. Skarżyli się jednak, że podczas oczekiwania w dusznym i nieklimatyzowanym pomieszczeniu, nie mieli nawet możliwości kupienia butelki wody. - Niestety procedury międzynarodowego ruchu lotniczego nie przewidują swobodnego ruchu pasażerów pomiędzy strefami ogólnodostępną, a zastrzeżoną w związku z czym obsługa lotniska nie mogła wypuścić pasażerów do ogólnodostępnej hali, by potem mogli wrócić po bagaż - powiedziała Surma.

    Część pasażerów feralnego lotu zapowiada, że będzie domagać się od przewoźnika odszkodowania.

    https://radiopoznan.fm/n/
    KOMENTARZE 2
    Karolina 13.07.2010 godz. 21:19
    Odnoszę wrażenie, że Pani rzecznik Ławicy nie odpowiedziała na pytanie, co było przyczyną zamieszania. Jednak pasażerowie wiedzą już swoje.
    Łukasz 13.07.2010 godz. 12:16
    Byłem jednym z pasażerów tego lotu i niestety również w ostatniej grupie bez bagażów (bo chyba 3 grupy odebrały). Nasz był ostatni i niestety... To co przez megafon do nas mówili jaśnie państwo z Ławicy to już przechodzi ludzkie pojęcie. Mam nadzieję, że niebawem Redakcja Radia opublikuje resztę zdjęć, które dzisiaj prześlę.
    Niech inni ludzie wiedzą jakie nieLoty trumny latają nad naszymi głowami. Jak by się rozsypał ten luk w powietrzu to też byłaby nasza wina zapewne.
    Już nie wspomnę o ściemach w Salonikach jakie ta pseudo załoga mówiła - samolot sprawdzony i sprawny.
    To był mój ostatni lot nieLotem.