NA ANTENIE: CHOOSIN' TEXAS/ELLA LANGLEY
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Proces o dom, który stoi na drodze

Publikacja: 14.10.2010 g.14:00  Aktualizacja: 14.10.2010 g.14:02
Poznań
Za dwa tygodnie okaże się, czy 6-osobowa rodzina z Poznania będzie musiała opuścić dom, który blokuje rozbudowę ulicy Bukowskiej. W czwartek strony wygłosiły mowy końcowe w procesie o eksmisję, jaki miasto wytoczyło lokatorom.
Sąd Okręgowy w Poznaniu - korytarz - Radio Merkury
/ Fot. (Radio Merkury)

Spis treści:

    W domu, który stoi na środku realizowanej inwestycji, mieszkają małżonkowie, którzy mają ponad 70 lat, razem z czterema synami. Miasto zaproponowało rodzinie lokal zastępczy - 90-metrowe mieszkanie w centrum Poznania, ale starsze małżeństwo nie chce mieszkać na drugim piętrze. 

    Pełnomocnik miasta podkreślała, że na mocy specjalnych przepisów, dotyczących realizacji inwestycji budowlanych, rodzina straciła prawo do lokalu. Mówiła też, miasto nie ma w tej chwili innego mieszkania zastępczego, a inwestycja musi być kontynuowana, bo zaangażowano w nią olbrzymie środki.

    Pełnomocnik rodziny zarzucił miastu, że nie przygotowało się należycie do rozbudowy Bukowskiej. "Moi klienci od roku są gotowi wyprowadzić się z domu, ale nie do mieszkania na drugim piętrze. Dla starszych państwa to będzie oznaczało wykluczenie społeczne, bo nie będą w stanie wychodzić z mieszkania" - mówił pełnomocnik. Wniósł o odrzucenie wniosku o eksmisję.

    Sąd ogłosi wyrok za dwa tygodnie.

    https://radiopoznan.fm/n/
    KOMENTARZE 1
    cz'ytacz 14.10.2010 godz. 14:55
    Proszę Szanownego Państwa,ja czuję , domyślam się i jestem przekonany,że administracja a ogólnie budrzetówka,nie prosiła się o to by były przemiany w tym kraju... .Które zaszły 20-30 lat temu z powodów najpewniej zakus na...i do...,Które rozpoczęły się od Centrali,(a rozgłosiły to media w rękach "trzymających władzę ").No więc komuna kwitnie na ustalonych pozycjach jakimi są....i nie będę wymieniał.Gdyż w normalnej gospodarce rynkowej (nie mylić z nakazowo-rozdzielczą)to ten który nie przewiduje i NIE MYŚLI perspektywicznie,to ostatecznie idzie z torbami...Niestety nie dotyka to (oczywiście) uprzywilejowanej grupy,która to najpewniej nie kwapiła się do przemian ustrojowych,będąc wiernymi starym zasadom ,do końca i ostatniego tchu .A piszę ogólnikowo do tego co sam dostrzegłem...