- Przygotowaliśmy już wniosek o przekazanie sprawy do innej prokuratury - powiedział Radiu "Merkury" szef gostyńskiej prokuratury Roch Waszak."Chcemy uniknąć zarzutu stronniczości, braku obiektywizmu" - motywuje decyzję Waszak. Zgodnie z ustawą o wyborze prezydenta - za złamanie ciszy wyborczej w mediach grozi kara od 500 tys. do miliona złotych.